Kłopoty z Fabią 1, 1.2HTP

Topic created · 14 Posts · 4821 Views
  • Witam. Mam kilka problemów z moją Fabią 1, 1.2 HTP 2004.
    Mianowicie przy dużej prędkości (120-130km/h) dochodzi do dziwnego zdarzenia - auto samo wytraca prędkość, jakby coś go hamowało, traci około 20 km/h, ewidentnie go cos przytyka i po chwili znów nabiera prędkości.
    Druga sprawa to problemy przy odpalaniu, po prostu nie odpala za pierwszym razem, trzeba powtorzyc czynność dodam, że miałem wymienianą przepustnicę 2 lata temu.
    Trzecia sprawa to ciągłe stuki w przednich kołach. Byłem już u 10 mechaników i każdy mowi co innego a stuki sa nadal. Wymieniłem łączniki stabilizatora, łożyska amortyzatora, przeguby są ok, amortyzatory też. Są to tępe stuki, które są słyszalne w różnych sytacjach (czasem na prostej drodze, czasem kiedy wjade w dziure, dodam ze ich intensywność zwiększa się kiedy jest duża wilgoć, deszc).
    Prosze o odpowiedz. Pozdrawiam

  • Tak naprawdę to zgłupiałem o jakie auto Ci chodzi bo w opisie masz 1,4 tdi, a pytasz do 1,2 htp.Zakładam że chodzi o 1,2 htp i nie ma tu żadnej pomyłki 😉 <!-- s;) -->

    Pierwszy problem może pomóc podpięcie pod VAGa.Świecą Ci się jakieś kontrolki?Może to cewka.

    Drugi problem.Wymieniałeś może akumulator?Może to jest przyczyna.

    Problem trzeci.Opisałeś detale które wymieniłeś, ale nie wspomniałeś nic o sworzniu dolnym to w nim może tkwić problem.Możesz jeszcze sprawdzić końcówki drążka i sworzeń drążka który znajduje się po przeciwnej stronie od tego drążka.Czy na równej nawierzchni słychać stuki czy TYLKO na dziurach lub poprzecznych nierównościach asfaltu.Dzwięk jest metaliczny czy głuchy?Podjedź na stację diagnostyczną na szarpaki może coś wykarze.Koszt niewielki bo jakieś 20 zł.
    Może któryś z forumowiczów podsunie pomysł co to może jeszcze być.

  • Raz - wlałbym do paliwa środek do czyszczenia układu, np. STP.
    Dwa - zaczałbym od sprawdzenia, czy koła na pewno dokręcone... no i pytanie czy łączniki stabilizatora na pewno wymieniono i czy od razu po wymianie było źle - bo one są paskudne powiem Ci i czasem bardzo szybko lecą.

  • [quote="K0_VOITH"]Raz - wlałbym do paliwa środek do czyszczenia układu, np. STP.
    Dwa - zaczałbym od sprawdzenia, czy koła na pewno dokręcone... no i pytanie czy łączniki stabilizatora na pewno wymieniono i czy od razu po wymianie było źle - bo one są paskudne powiem Ci i czasem bardzo szybko lecą.[/quote]
    Dokładnie jak napisał KO_VOITH.Moja rada jakbyś musiał wymienić łącznik to tylko na oryginał.Zamienniki są słabej jakości.Sprawdź też gumy na stabilizatorze.

  • Przepraszam za moją pomyłke - posiadam Fabie 1.2 HTP z 2004r. Jeśli chodzi o ten pierwszy problem to ta sytuacja powtórzyła się 2 razy przy dużej prędkości (120km/h) ale w obu tych przypadkach jechałem na rezerwie. Podobno na dnie baku gromadzą się jakieś zanieczyszczenia - może to miało wpływ na dziwne zachowanie mojej Fabii...

    Jeśli chodzi o te stuki puki to tak:

    • łączniki wymieniałem na TRW - chyba dość dobra firma,
    • łożyska amortyzatora były wymieniane w wakacje ale jakieś bez firmowe,
      na "ścieżce zdrowia" z moją fabią byłem chyba 10 razy i wszystko ok. Wszyscy myślą, że coś wymyślam. Te stuki są tępe jakby ktoś walił w nadkole. Ciężko to opisać. Występuje to w różnych sytacjach - na prostej drodze, przy kręceniu kołami w miejscu, przy wjezdzie w dziure.

    Poza tymi problemami mam jeszcze jeden najpoważniejszy mianowicie w wakacje po wymianie łożysk amortyzatora nagle zasiweciła się kontrolka abs. Myślałem ze mechanik wypiął jakis czujnik, lecz ku mojemu zdziwieniu na komputerze wyszła awaria pompy ABS.
    I teraz moje pytanie czy to jest jakaś częsta usterka? Dodam, że koszt nowej pompy to bagatela 3150 zł. Czy opłaca się kupować używany zamiennik?
    Co z tym zrobić? Co radzicie?

  • Moja dobra rada unikaj dużych prędkości bo ten silnik tego nie lubi, chyba że chcesz mieć kapitalny remont.To silnik typowo miejski, raczej na szybkie pokonywanie tras się nie nadaje.
    Co do pompy ja zastanowił bym się nad używaną bo nowa kosztuje kosmos.Nie wiem dokładnie ale może można ją regenerować?
    Swoją drogą jaki błąd dokładnie wskazał VAG?Chodzi mi o oznaczenie.

  • [quote="tomi140"]Te stuki są tępe jakby ktoś walił w nadkole. Ciężko to opisać. Występuje to w różnych sytacjach - na prostej drodze, przy kręceniu kołami w miejscu, przy wjezdzie w dziure.[/quote]
    Sprężyny są OK? Może łożysko felerne?

  • [quote="marcing040381"]Moja dobra rada unikaj dużych prędkości bo ten silnik tego nie lubi, chyba że chcesz mieć kapitalny remont.To silnik typowo miejski, raczej na szybkie pokonywanie tras się nie nadaje.[/quote]

    A czy możesz rozwinąć tą ciekawą tezę? Prędkość 120...130 km/h to jest normalna autostradowa prędkość i nie wydaje mi się, żeby w jakikolwiek sposób mogła zaszkodzić silnikowi (przy założeniu, że jest zalany porządnym syntetycznym olejem).

  • Miałem taki silnik w Polo.Jeździłem 120 i 140 km/h aż do czasu gdy zaczeły mi świrować kontrolki.Pojechałem do mechanika który zajmuje się autami z grupy VW i stwierdził jak mu powiedziałem że te silnki są poprostu mało odporne na przeciążenia.Stwierdził że jeśli nie chce planować głowicy i robić remontu silnika to lepiej żebym jeździł wolniej albo pozbył się auta.I tak pozbyłem się Polo i stałem się posiadaczem Fabii 2.Zapewniam Cię że to nie dziwna hipoteza tylko fakty.

  • co do 1.2 htp - 2 moich znajomych kupilo od nowosci autka z tym silnikiem i rzeczywiscie wychodzi na to, ze to jakas kiepska konstrukcja (pomijajac juz fakt kiepskiej kultury pracy, 3 cyl robia swoje)

    jeden mial vw polo, drugi fabie 2

    w polo polecialy po 2 latach pierscienie i nagle zaczal pic olej i dymic z rury ze szok

    w fabii zas poleciala kompresja po 35 tys i silnik do remontu

    polo jezdzilo ostro - zwykle 140-160 i tak sie to wlasnie skonczylo

    fabia normalnie - trasa 100-130

    ogolnie calkiem duzo przypadkow podobnych jest z tymi silnikami - jesli masz opcje, to unikaj, doloz troche do 1.4 16v i jest duza szansa ze problemow nie bedzie (sporadyczne przypadki ze bral olej, a producent zaslonil sie norma w papierach, ze do 0,5L na 1000km jest w ich normie i niestety wtedy w nowym aucie musisz dolewac, ale sa to bardzo sporadyczne przypadki)

  • Comfort właśnie o to mi chodziło o czym napisał Kolega powyżej.Te silniki nie lubią przeciążeń.Wiem o czym mówie miałem początki tych objawów.Skutkiem tego było też to że zmieniłem auto na F2 1,4 16v.

  • [quote="tomi140"]

    • łączniki wymieniałem na TRW - chyba dość dobra firma,
    • łożyska amortyzatora były wymieniane w wakacje ale jakieś bez firmowe,
      na "ścieżce zdrowia" z moją fabią byłem chyba 10 razy i wszystko ok. Wszyscy myślą, że coś wymyślam. Te stuki są tępe jakby ktoś walił w nadkole. Ciężko to opisać. Występuje to w różnych sytacjach - na prostej drodze, przy kręceniu kołami w miejscu, przy wjezdzie w dziure.
      [/quote]

    Łączniki zostaw TRW może być, u mnie przyczyną głuchych stuków była poduszka którą należy wymienić wraz z łożyskiem, z tego co piszesz wymieniłeś tylko łożysko. Poducha jak jest wybita dochodzi stuk. Z doświadczenia powiem Ci, że jak miałem obie w ręce różnicy nie było, jednak po założeniu nowego kompletu z zawiechy cisza.
    Ja zawsze wymieniam komplet łożysko i poduszkę.

  • Może trochę odkop ale u mnie za te stuki była odpowiedzialna końcówka prawego drążka, po tym cała akcja ustała. Co do przeciążeń, no nie wiem , moja fabka ( 1,2 HTP 6V ) często jeździła autostradą ( jakieś 75tyś km ) z prędkościami 120-130 ( czasem nawet 150km/h ) i skończyło się to przeskoczeniem łańcuszka przy wyłączaniu silnika ( mechanik się zastanawiał jakim cudem się to zdarzyło w 6V ) i remontem silnika. Naprawdę nie mam pojęcia czy jest to wina dość ciężkiej nogi jak na możliwości silnika czy może jakiejś wady konstrukcyjnej. Póki co czekam na wykonanie remontu i zobaczymy jak auto będzie chodzić 😉 <!-- s;) --> .

  • Tak jak było pisane już wcześniej. Silniki te albo jeżdzą 300 tys kilometrów i nic sie nie dzieje. Albo mocniej cisniesz i rozsypują się. Rozmawiałem z jednym co w firmie tylko takie mają i na własne oczy widziałem po 290 tys kilometrów.
    Mój akórat też zle skonczył (wymieniałem silnik 😕 <!-- s:/ --> ) Po 2004 roku poprawili. Zmienili na dłuższy ślizg i napinacz zmienili. Wystarczyło.

Log in to reply