Alternator-Ładowanie

Topic created · 15 Posts · 16123 Views
  • Mam pytanie jakie napięcie na wyjściu z alternatora powinno być podczas biegu jałowego silnika u mnie jest 14,2V na śrubie przy alternatorze i akumulatorze, po 15 minutach mierzone napięcie na klemach akumulatora spada do 13,7V-13,8V a na alternatorze dalej 14,2V a prąd ładowania skacze 2,8-3,5A czy to w porządku? Czy mam się martwić kontrolka ładowania nie świeci

  • Witam .
    Ładowanie na poziomie 14.2V to jest bardzo dobre.
    Kontrolka ładowania zapala się gdy ładowanie spadnie do około 9V.
    Podczas ładowania urządzenie ładujące (prostownik, alternator) zawsze ma wyższe napięcie. Na akumulatorze w pełni naładowanym i odłączonymi odbiornikami (odłączone klemy) powinno pokazywać 12.9V.

  • Wracam do tematu alternator napięcie ładowania akumulatora. W maju kupiłem nowy akumulator wczoraj ponownie sprawdziłem napięcie na akumulatorze 12,3V po odpaleniu silnika na biegu jałowym 13.7-13,8V włączone światła dzienne i nawiew powietrza. Po przejechaniu ok 5km spadło do 13,4-13,5V i pytanie czy to jest OK? Czy nowy akumulator i nie potrzebuje dużo ładowania i regulator dostosowuje prąd ładowania do stanu naładowania akumulatora czy dobrze rozumuję? A jakie powinno być napięcie na stykach akumulatora podczas pracy silnika na postoju tzn. biegu jałowym czy będzie spadało przy dłuższej pracy?

    [color=#008000]Post edytowany przez Tomuś[/color]

  • 12.3V to akumulator jest nieco wyładowany
    Ładowanie na ciepłym silniku w silniku jest o 0.5, 0,7V za małe. Normalne ładownie jest na poziomie 14.2V i tyle powinieneś mieć zaciskach akumulatora podczas pracy silnika.
    Twoje posty wskazują że alternator jest cosik nie halo, a szczególności regulator napięcia.

  • Dziś dalej poczyniłem pomiary i takie wyniki;;; pomiar napięcia na stykach akumulatora 12V. Po odpaleniu silnika i pracy na biegu jałowym napięcie na końcówce(śrubie )przy alternatorze 14.4V na akumulatorze wzrosło do 13,8V.
    Po około półgodzinnej jazdy na alternatorze 14V a akumulatorze 13,5V.
    Po około godzinnej jeżdzie na alternatorze 13,8V a akumulator 13,4V

    jak ruszę kierownicą na postoju napięcie na alternatorze spada 12,7V-12,8V a akumulatorze 12,4V???
    Pytałem się elektryka w serwisie powiedział że napięcie nie może być na alternatorze poniżej 13V a większe 15V .Ale mnie to nie przekonuje , ja rozumiem to tak że regulator alternatora dostosowuje się do napięcia akumulatora jak za niskie napięcie do regulator daje np.14,4V a jak podładuje akumulator to spada do około 13,5V .Czy dobrze to rozumiem .Pozdrawiam i przepraszam że dalej drąże!!!!!! :padam: <!-- s:padam: --> Pozdrawiam:

  • Chcialbym sie z wami podzielic informacja z 2 niemieckich forow Fabii. Obydwie osoby piszace na ten temat zajmuja sie Fabiami profesjonalnie i twierdza ze okolo 90% wszystkich problemow z ladowaniem akumulatora w Fabiach ma jedna przyczyne. Po zdjeciu dolnej oslony silnika w okolicach przed rozrusznikiem na katowniku zamocowanym na skrzyni biegow widac 2 wtyczki. Jedna z nich laczy 2 kabelki - niebieski i brazowy. Ten niebieski jest od ukladu wzbudzenia alternatora i w bardzo wielu Fabiach jest albo urwany, bo fabrycznie jest po prostu za krotki, albo kompletnie skorodowany. Obaj technicy twierdza, ze wielu posiadaczy Fabii wydalo mase forsy na wymiane alternatora, akumulatora i rozne inne proby napraw. Winny jest w 90% ten kabelek. Jego uszkodzenie powoduje ze akumulator jest ladowany dopiero od 2500-3000 obrotow silnika, wiec jest permanentnie nie doladowany. Prosta i tania naprawa zalatwia sprawe. Skontrolujcie te wtyczke u siebie. Nawet jesli z pozoru wyglada OK dobrze jest ja dokladnie sprawdzic.

  • Brzmi to jak "nie chcące-celowe" działanie producenta.

  • troszke odkopie watek ale chcialem sprostowac bo sa niescislosci. i jako ze sam mam problem to czytam rozne tematy i mnie troszke ten watek kole w oczy 😉 <!-- s;) -->
    przepraszam ze musicie tyle czytac ale sie nazbieralo 😜

    [size=85][quote="fabias61"]Mam pytanie jakie napięcie na wyjściu z alternatora powinno być podczas biegu jałowego silnika u mnie jest 14,2V na śrubie przy alternatorze i akumulatorze, po 15 minutach mierzone napięcie na klemach akumulatora spada do 13,7V-13,8V a na alternatorze dalej 14,2V a prąd ładowania skacze 2,8-3,5A czy to w porządku? Czy mam się martwić kontrolka ładowania nie świeci[/quote][/size]

    Jesli chodzi o spadek napiecia po jakims czasie jest to normalne, gdyz im cieplejszy regulator napiecia, tym slabiej "laduje".
    Na youtube jest gdzies filmik jak gosciu ogrzewa zapalniczka regulator a potem go chlodzi (zamraza) i napiecie dosyc znacznie skacze, nawet bardzo.

    [size=85][quote="TOMUŚ"] Na akumulatorze w pełni naładowanym i odłączonymi odbiornikami (odłączone klemy) powinno pokazywać 12.9V.[/quote][/size]

    w pelni naladowany, sprawny akumulator, ma napiecie ok 12.36V przy gestosci elektrolitu ok 1.28g
    Jest to napiecie podkreslam na sprawnym nie zniszczonym aku.
    Wyzsze lub nizsze swiadczy o zuzyciu

    [size=85][quote="fabias61"]Po przejechaniu ok 5km spadło do 13,4-13,5V i pytanie czy to jest OK? Czy nowy akumulator i nie potrzebuje dużo ładowania i regulator dostosowuje prąd ładowania do stanu naładowania akumulatora czy dobrze rozumuję? A jakie powinno być napięcie na stykach akumulatora podczas pracy silnika na postoju tzn. biegu jałowym czy będzie spadało przy dłuższej pracy?[/quote][/size]

    Regulator stara sie utrzymac ladowanie w okolicach 14-14.3V. Wiadomo ze na jalowych obrotach przy obciazeniu nie bedzie w stanie tyle dac, dopiero na obrotach bedzie pracowal poprawnie.
    Ja mam od 13.6V - 14.4V tak jest to poprawne ladowanie i zalezy od temperatury alternatora.

    [size=85][quote="TOMUŚ"]12.3V to akumulator jest nieco wyładowany
    Normalne ładownie jest na poziomie 14.2V i tyle powinieneś mieć zaciskach akumulatora podczas pracy silnika.
    [/quote][/size]

    Nie zgodze sie (jak juz wyzej pisalem)

    [size=85][quote="fabias61"]jak ruszę kierownicą na postoju napięcie na alternatorze spada 12,7V-12,8V a akumulatorze 12,4V???
    Pytałem się elektryka w serwisie powiedział że napięcie nie może być na alternatorze poniżej 13V a większe 15V .Ale mnie to nie przekonuje , ja rozumiem to tak że regulator alternatora dostosowuje się do napięcia akumulatora jak za niskie napięcie do regulator daje np.14,4V a jak podładuje akumulator to spada do około 13,5V .Czy dobrze to rozumiem[/quote][/size]

    Elektryk niema racji, wiedz ze wspomaganie hydrauliczno-elektryczne pobiera bardzo duzo pradu, jest to normalne ze podczas szybkiego krecenia kierownica na biegu jalowym spada napiecie do ok 12V, u mnie jest tak samo.
    Bardzo dobrze widac pobor pradu w Amperach na Vagu. dla zainteresowanych polecam sprawdzic co pokazuje vag, dodam ze w spoczynku pompa pobiera ok 2.2A a jak sie kreci duzo duzo wiecej, chyba szczytowe jest 40A albo i wiecej juz nie pamietam.
    Prosze tez zauwazyc ze alternator ma zwłoke ok 1sek zanim sie ogarnie ze trzeba zwiekszyc prad ladowania.

    Pracuje jako mechanik w serwisie jaguara i dla przykladu dodam ze w X-Type jest tak ze po rozruchu przez 3min jest napiecie 15.1V na aku, potem spada do 13.1V - 13.4V.
    W tym samym modelu ladowanie dziala wtedy jesli aku tego potrzebuje, czyli nie tak jak w fabi (ciagle) lecz ON/OFF zaleznie od napiecia aku (jego stanu naladowania) dziwne rozwiazanie no ale.

  • [quote="Marek"]Chcialbym sie z wami podzielic informacja z 2 niemieckich forow Fabii. Obydwie osoby piszace na ten temat zajmuja sie Fabiami profesjonalnie i twierdza ze okolo 90% wszystkich problemow z ladowaniem akumulatora w Fabiach ma jedna przyczyne. Po zdjeciu dolnej oslony silnika w okolicach przed rozrusznikiem na katowniku zamocowanym na skrzyni biegow widac 2 wtyczki. Jedna z nich laczy 2 kabelki - niebieski i brazowy. Ten niebieski jest od ukladu wzbudzenia alternatora i w bardzo wielu Fabiach jest albo urwany, bo fabrycznie jest po prostu za krotki, albo kompletnie skorodowany. Obaj technicy twierdza, ze wielu posiadaczy Fabii wydalo mase forsy na wymiane alternatora, akumulatora i rozne inne proby napraw. Winny jest w 90% ten kabelek. Jego uszkodzenie powoduje ze akumulator jest ladowany dopiero od 2500-3000 obrotow silnika, wiec jest permanentnie nie doladowany. Prosta i tania naprawa zalatwia sprawe. Skontrolujcie te wtyczke u siebie. Nawet jesli z pozoru wyglada OK dobrze jest ja dokladnie sprawdzic.[/quote]

    Czy ktoś u siebie w ten sposób rozwiązał problem niedoładowanego akumulatora?
    I czy do tej naprawy konieczny jest kanał?

  • Witam, męczyłem się z niedoładowanym akumulatorem od grudnia, pod obciążeniem na biegu jałowym (załączone światła, wentylator na 2 bieg i radio) ładowanie na klemach akumulatora oscylowało od 13,7 V na zimnym silniku do 13,5 V na rozgrzanym silniku. Zdania były podzielone czy jest to w normie czy też nie, pojawiały się opinie o zbyt krótkich przebiegach itp. W końcu odstawiłem autko do elektryka, który twierdził, że minimalne ładowanie pod obciążeniem to 14 V. Zdiagnozował uszkodzony regulator napięcia, wymienił i ładowanie pod obciążeniem na biegu jałowym po nagrzaniu silnika jest nie mniejsze niż 14,1 V. Problem z głowy 🙂 <!-- s:) -->

  • @ leszel - kolega Adrian tak naprawil swoja Fabie. Zobacz tutaj

    http://fcp.pl/forum/viewtopic.php?f=22&t=13244<!-- l -->

  • [quote="Marek"]@ leszel - kolega Adrian tak naprawil swoja Fabie. Zobacz tutaj

    http://fcp.pl/forum/viewtopic.php?f=22&t=13244<!-- l -->[/quote]

    Tylko że u mnie podczas odpalania pali sie jednak ta dyskutowana tam lampka ładowania...
    Nie tak jak na tym filmie:
    https://www.youtube.com/watch?v=pRddQW2lS-4

    Bylem z moją fabią u dobrego elektryka i ją gruntownie przebadał (pokazałem mu nawet Twoją wydrukowaną wypowiedź o tym kableku) i stwierdził że po prostu za mało jest jeżdżone, za krótkie odcinki. I chyba ma rację, choć nie wiem czy to nie jest jednak jakaś fabryczna wada że to rozładowanie następuje aż tak szybko.
    O tym kableku to przyznał się że nic dotąd nie słyszał.
    P.S.
    Mój 2-letni akumulator też po przebadaniu okazał się ok.

  • Wada fabryczna raczej nie, bo mialyby ja chyba wszystkie Fabie z tego rocznika, a tak nie jest. Chyba ze chodzi o ten kabelek, to tak bo jest fabrycznie za krotki i robi problemy. Czasami po prostu sie utlenia i nie kontaktuje, czasami sie urywa.
    Moja Fabia ma juz 11 lat i nigdy aku nie byl wymieniany i nigdy najmniejszego z nim problemu nie mialem. Jak chodzi o kabelek, to nie rozumiem calej tej dyskusji. Podjechac na podnosnik i sprawdzic trwa 15 minut.
    Jakby elektryk dalej nie kumal, to wydrukuj i pokaz mu ten obrazek:

    http://www.motor-talk.de/bilder/lichtmaschine-laderegler-kontrolleuchte-ich-dreh-am-rad-g18812935/dsc09360-1-i203357744.html<!-- m -->

  • Moja była F1 z 2001 tez była dotknięta tym problemem.

  • A gdyby elekryk dalej nie kumal, to pokaz mu gdzie mniej wiecej ma szukac tych wtyczek.

    http://www.motor-talk.de/bilder/lichtmaschine-laderegler-kontrolleuchte-ich-dreh-am-rad-g18812935/dsc09359-1-i203357742.html<!-- m -->

    Niektorzy elektrycy sa jeszcze na pozimie nabijania nowych platynek na przerywaczu. O dobrego fachowca, ktory sie zna na elektryce i elektronice samochodowej bardzo dzis trudno.

Log in to reply