Witaj na forum Fabia Club Polska

[F1 i F2] Problem z gazem 1.2 12V

Topic created · 15 Posts · 9422 Views
  • A jaki masz przebieg na świeczkach?

  • Te silniki 1.2 12V 64KM to są wogóle jakieś pechowe.Mój brat ma fabię z tym silnikiem i bez gazu. Przez ostanie pół roku borykał się z trudnościami z odpalaniem, przerywaną pracą silnika podczas nagrzewania, kilka wizyt w ASO.

  • Bardzo dziwne objawy.Kiedyś słyszałem że te silniki ciężkio pracuja na gazie, nie wiem tylko czym jest to spowodowane, może dziwna jest jego konstrukcja.Jeżeli twoje problemy pojawiły się po załozeniu gazu to proponuję wyłaczyć instalacje z użytku.Być może problemem jest emulator wtryskiwaczy.Wydaje mi się że w tych instalacjach sygnał do wtryskiwaczy benzyny przechodzi przez jednostkę sterującą i to ona decyduje o ich uruchomieniu.możesz sprawdzić czy jest iskra na świecach.ewentualnie należy sprawdzić same wtryskiwacze benzyny, czy nie są uszkodzone.A tak naprawdę należało dy sprawdzić cały układ paliwowy i elektryczny

    Pozdrawiam

  • Ja nie mam gazu, a bardzo czesto zdarza mi sie, ze nie moge odpalic za pierwszym ani drugim razem wiec przypuszczam, ze powod bedzie podobny bo mam ten sam silnik.

  • Też miałem problem z zapalaniem ale tylko kiedy silnik był ni to zimny, ni to gorący. Do 10 minut po zgaszeniu oraz po nocy silnik palił od razu (no, może kilka razy odmówił) ale jak auto postało z pół godziny i dłużej to bez wciśniętego gazu nie było mowy o odpaleniu. Tzn. silnik jakby zaskakiwał, ale po 1 sek. obroty spadały bardzo nisko i gasł.
    Czy u Was podobnie to wygląda?

    Pytam, bo jak podjechałem na VAG to od razu wyskoczył błąd #16825 (chyba) dot. układu odpowietrzania zbiornika i recyrkulacji oparów.
    Po naprawie wszystko wróciło do normy.

  • [quote="kros"]Też miałem problem z zapalaniem ale tylko kiedy silnik był ni to zimny, ni to gorący. Do 10 minut po zgaszeniu oraz po nocy silnik palił od razu (no, może kilka razy odmówił) ale jak auto postało z pół godziny i dłużej to bez wciśniętego gazu nie było mowy o odpaleniu. Tzn. silnik jakby zaskakiwał, ale po 1 sek. obroty spadały bardzo nisko i gasł.
    Czy u Was podobnie to wygląda?

    Pytam, bo jak podjechałem na VAG to od razu wyskoczył błąd #16825 (chyba) dot. układu odpowietrzania zbiornika i recyrkulacji oparów.
    Po naprawie wszystko wróciło do normy.[/quote]

    U mnie wyglada to dokladnie tak samo..

  • Ja bym radził podpiąć się pod kompa - zobaczymy czy pokaże to co u mnie?
    Szkoda kasy, żeby eksperymentować i wymieniać w ciemno.

  • Witam. Miałem ten sam problem. Jeśli zgasisz silnik na benzynie i odpala ci od razu to znaczy, ze masz problem z centralka od gazu. Trzeba sprawdzic przewody, ktore ida od centralki gazu w komorze silnika, prawdopodobnie zle podpiete. u mnie sytuacja wygladala tak samo. Po zgaszeniu silnika na gazie odpalal mi dopiero za 2 lub nawet 3 razem poniewaz centralka zapamietala rozruch na gazie. Niestety Stag 200 i 300 nie mają opcji uruchomienia na gazie. Rzuc pomysłem w swoim serwisie LPG a cos poradza. Widziałem jak u mnie to robili, skrocili jakis przewod, ktory znajdowal sie w okolicach listwy wtryskowej i po sprawie. Moja instalacja Vector 4 Stag 300 Reduktor Zavoli , wtryski Valtek zolte

  • [b]kros[/b], [[b]kros[/b], Witam mam mam problem wyskoczył mi kod 16825 - w poście twoim muwiłeś o skutecznej naprawie jak tego dokonałeś? pozdro mar04

  • Ja mam podobnie (1.4 16V benzyna+gaz). Jak silnik zimny lub gorący to odpala od strzału ale jak podjadę tak ok. 2-4km do sklepu i chcę za 5 min. odpalić to jest poprostu masakra. Silnik nie chce zaskoczyć czasem jest to 5 prób a czasem 25 :mur: . Oczywiście stopą wciskam gaz w podłogę bo inaczej nie ma szans żeby odpalił. A jak już się uda że załapie to przez minutę albo dwie chodzi jak na 3 gary i strasznie kopci szarym dymem. Przez ten czas muszę pilnować żeby nie zgasł. Potem wszystko wraca do normy i mogę jechać. Oczywiście świeci mi się stale kontrolka check engine. Czasem kontrolka zgaśnie ale po chwili znowu się zapala. Zauważyłem również że [b]czasami [/b]zdarza się że po przejechaniu dłuższego dystansu ok. 25km gdy silnik jest napewno już gorący wskazówka temperatury pokazuje tylko 70* :?: <!-- s:?: --> . Zastanawiam się czy wymieniać czujnik temperatury? Czy poszukać najpierw w okolicy dobrego taniego elektryka i podpiąć pod komputer?

    Wymieniłem już filtry gazu, przeczyściłem listwę wtyskiwaczy, wymieniłem świece zapłonowe ale nic to nie dało. Chciałem podłączyć pod komputer w ASO ale życzą sobie 150zł. :przestraszony:

    [size=75][ [i][b]Dodano[/b]: 26-10-2010, 15:04[/i] ][/size]
    Sprawdziłem dzisiaj na komputerze i potwierdziły się moje przypuszczenia co do awarii czujnika temperatury. Koszt sprawdzenia na komputerze 50zł. Kupiłem już czujnik i zamierzam go jeszcze dzisiaj wymienić. Koszt czujnika 20zł.

  • Coś masz nie tak tych silników nie odpala się z wciśniętym gazem, ponieważ je wtedy zalewasz.

  • [quote]Coś masz nie tak tych silników nie odpala się z wciśniętym gazem, ponieważ je wtedy zalewasz.[/quote]
    Inaczej bym nie odpalił wcale. Zarżnąłbym akumulator i tyle by z tego było. Ale na szczęście wczoraj wymieniłem ten czujnik i teraz odpala od strzału. Myślę też o przeczyszczeniu przepustnicy w najbliższym czasie bo dość uwalona jest. Co prawda nie mam jeszcze żadnych typowych objawów ale widać że chyba nigdy nie była czyszczona (119kkm).

  • Jak nie masz żadnych złych objawów to nie ruszaj tylko jeździj.

  • a jakie wystepuja obawy jak przepustnica jest zawalona?

  • Najczęściej szarpanie silnikiem na wolnych obrotach.

Log in to reply