Nawigacja czy CB? Co wybrać?

Topic created · 25 Posts · 8200 Views
  • Witam.

    Proszę o porady i pomoc. Nie wiem co wybrac. Nawigację czy CB Radio? W czerwcu pojadę na Ukrainę. Ogólnie dużo podróżuje. Robię około 1500 km miesięcznie (czasami mniej lub więcej).

    Jak to zły dział to proszę o przeniesienie i przepraszam.

    Dziękuję za pomoc.

  • A da się coś porządnego kupić za 300-400 zł? Antena+ puszka

  • da sie 🙂 ja kupilem swoje CB za 199 zl i Antene za 80 zl wszytsko trybi naprawde dobrze 🙂 <!-- s:) --> jestem zadowolony..

    a co do Twojego pytania, to czy kupic CB czy NAVI musisz wybrac sam, navi lepsza za granica 🙂 CB w Polsce pomoze w kazdej sytuacji 🙂

  • tak jak kolega [b]Havier[/b], napisał musisz wiedzieć czego tak na prawdę chcesz i co będzie Ci bardziej przydatne.W polsce stawiam na CB napewno.Co do navi to ja korzystam z navi nokii i dla mnie jest ona wystarczająca więc nie potrzebuje takiego sprzętu.Co do CB to mam już swój sprzęt 5 latek i wiele razy mi ktoś przez radyjko pomógł i nie mam na myśli tylko informacji o ewentualnych patrolach... 😉 <!-- s;) -->

  • Nawet dla niekumatych mogłaby się przydać nawigacja 🙂 ja też planuję niebawem zakupić nawigację na wyjazd za granicę (przychylam się bardziej nad Tomkiem [czyt. TomTom] lub Mio Moov), ale bardziej będę się starymi sposobami się trzymać, raczej także niezawodnymi 😛 chodzi mi tutaj o mapę (ta metoda wyłącznie dotyczy Polski 🙂 )... Gdzieś też niedawno był artykuł o tym, co lepiej by się w trasie przydało, czy mapa, czy GPS... Ja bym wolał na kogoś miejscu zabezpieczyć się mapą zarówno papierową, jak i elektroniczną 😉 Choć za jakiś czas, jak się kaski uzbiera, to też sobie CB-kiem nie pogardzę, ale z anteną (taką, jak ma [b]MirekS[/b], bez urazy oczywiści hehe 😉 )nie będę przesadzał, bowiem od 70 do 1 m w porywach do 120 cm będę rozmyślał 😉 Chociaż też gdzieś czytałem chyba w jakimś Auto Świecie, że trzeba mieć jakieś certyfikaty lub uprawnienia do legalnego posiadania CB, bo policja może za to też złapać... 🙂 <!-- s:) -->

  • [b]Tofik[/b], nic nie musisz miec zeby posiadac CB 🙂 musisz jednak pamietac zeby puszczac sluchawke jak widzisz radiowoz 🙂 bo uzywanie CB podczas jazdy jest karalne jak uzywanie telefonu 🙂 <!-- s:) -->

  • No ja wiem, tylko co niektórzy kierowcy też bywają chamscy, a co dopiero czasami słychać jakieś odzywki... niektórzy nawet mogą cię wpuścić w kanał co do Smerfów... ba... nawet sami policjanci mogą cię wrobić... Słyszałem, że gościu jechał i się pytał, czy gdzieś są. Pały zaś, choć kierowca nie wiedział, że to oni, powiedziały, że nikogo nie ma i że może jechać pełną parę, po 5 min. siedzenia na ogonie, tego kierowcę złapali, a mandat - nie wiem, bo końcówki nie pamiętam... ale... mam jakieś ograniczone zaufanie, co do tego CB-ka, więc ja bym został przy GPSie... ja mam takie zdanie 🙂 poza tym każdy ma tutaj swoje gusta i guściki, ale wiadomo, że o nich tu nie powinno być sporu, że tak tu po forumowemu zacytuję 😉 <!-- s;) -->

  • Navi + CB - bez tego nie ruszam się w trasę. Teraz zamiast bawić się w TT czy inne navi pewnie kupię tablet. Ma więcej map do ściągnięcia i opcji do zabawy. Poza tym mapy proponowane przez firmy nie dają tego co samoróbki na necie.

  • Tofik >> samo życie. Policja dezinformuje na CB odnośnie samej siebie, dlatego potwierdzenie komunikatu musisz mieć min. od 2 osób.

    CB, czy nawigacja:

    1. o ile się nie mylę na Ukrainie musisz mieć pozwolenie na używanie CB (gdzieś o tym czytałem)
    2. CB w Polsce działa na innych częstotliwościach, niż w innych krajach ("zera" i "piątki", o ile pamiętam)
    3. Nawigacja tak, ale:
      a) wybierz dobrą (ja polecam Automapę)
      a) kup i zrób z nią min. 1000 km., naucz się jej i wgraj potrzebne POI

    CB w Polsce jak najbardziej, najlepiej ze słuchawką.

    EDIT
    Za Wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/CB_radio<!-- m -->
    "Ze względów technicznych w Polsce, częstotliwości kanałów przesunięte są o 5 kHz w dół, czyli w tak zwane "zera". Jest to spowodowane używaniem w dawnych jednokanałowych radiotelefonach (Tukan, Echo) rezonatorów kwarcowych o częstotliwościach zakończonych zerem. "Zera" i "piątki" zostały rozmieszczone w krajach Europy w taki sposób, aby po odbiciu sygnału od jonosfery wzajemnie nie przeszkadzać sobie w łącznościach. Między innymi dlatego na terenie RP mamy "zera". Zjawisko odbicia sygnału od jonosfery można zaobserwować u nas słuchając rozmów z Portugalii, Włoch czy Rosji."

  • Są radiotelefony z multistandardem, w sensownych cenach np. STABO XM 3001 E (dawny Johnny II), do tego antenka np. http://www.mixelectronics.pl/sirio-ml-145-27300?gcl<!-- m --> i za niewiele ponad 400 masz sensownie działający zestaw mogący pracować zarówno w zerach jak i w piątkach, AM, FM z mocą pełną i ograniczoną.

    Co do Ukrainy to nie wiem jak tam jest, natomiast w Polsce od jakiegoś czasu nie wymaga się rejestracji urządzeń nadawczo/odbiorczych na pasmo CB o mocy do 4W.

    Jedyne wymaganie to homologacja min. łączności dla radyjka.

    Policja raczej rzadko kontroluje CB-radia. Mikrofon dobrego radia zbiera z daleka, więc bez ryzyka wypatrzenia przez lornetke można trzymać sender "na jajach".

  • Ja używam głównie CB, z navi korzystam od czasu do czasu.

    Co do nadawania i trzymania "bambuły" w ręce. To jest w zasadzie dowolna interpretacja. Pracownicy komunikacji miejskiej/aut technicznych/policja/pogotowie/straż przy łączności z dyspozytorem/centralą , często w czasie jazdy muszą coś zgłosić lub odebrać wezwanie i chcąc nie chcąc ( jeżeli oczywiście wóz jest wyposażony w radiotelefon ) oderwać rękę od kierownicy.

    Wydaje mi się że to raczej jest zależność na jakiego stróża prawa się trafi ( przykładowo SG która ma chyba już te same uprawnienia co Policja ).

    Osobiście, będąc kiedyś poza miastem wyjeżdżałem z posesji na światłach tak zwanych postojówkach. Jakieś 500 metrów dalej suszyli ( ale zaznaczam że z miejsca suszenia doskonale widzieli z jakiego miejsca wyjeżdżałem ), i przez CB dostałem "informację" abym włączył w końcu światła mijania. Doskonale widzieli że podziękowałem im przez radio, trzymając w ręku "bambułe". Także wydaje mi się że to zależy głównie od widzimisię no chyba że ktoś uprawia taniec z falami i nic innego nie robi jak tylko trajkota i trzyma jedną ręką kierownicę a drugą nadajnik. Wtedy to już nie mam złudzeń że ktoś zatrzyma takiego szofera.

  • To drapać po jajkach też się nie wolno?
    A jak biegi zmieniać jak nie wolno oderwać ręki od kierownicy?
    Zapraszam do Axora - nie ma prawego podłokietnika, po godzinie trzymania prawej ręki na kierownicy masz dość i sama ląduje na Joy-u od skrzyni biegów.

    Poza tym tak jak mówię - spokojnie można trzymać sender tak, żeby nie było go widać przez szybę.

    Niejednokrotnie na trasie rozmawiałem z służbami i przy służbach i też nikt nie robił problemów.

    PS. Skąd Ci się wzięło to dziwne określenie na sender?

  • "TO" ma tyle określeń że głowa mała 😉 <!-- s;) -->

  • Sid ma pewne doświadczenia z trzymaniem gruchy, ale to były raczej kwestie natury technicznej 😉 <!-- s;) -->

    Nic mi nie wiadomo o tym, żeby nie można było używać CB radia w czasie jazdy.

  • [b]zlloty[/b], nie mozna tak samo jak telefonu, jestem tego pewny w 100% 🙂 <!-- s:) -->)

  • Chyba jednak nie do końca. Telefon to nie radiotelefon, czy CB-radio.

    Art. 45

    2. Kierującemu pojazdem zabrania się:
    1) korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku;

    Interpretacja (sprzed nowelizacji, ale w kwestii tego przepisu nowelizacja nic nie zmieniła)
    http://www.flota.v10.pl/CB,Radio,czy,mozna,uzywac,podczas,jazdy,33089.html<!-- m -->

  • Jak dla mnie dylematu nie ma - CB + Navi.

    Chyba, że jeździsz po dobrze sobie znanych drogach, to CB spokojnie wystarczy.

    Jeżeli jeździsz dużo, to zainwestuj w lepszy (co nie znaczy od razu najdroższy) sprzęt.

    Ja jeżdżę nie za wiele po trasie i skusiłem się na nawigację Lark 50.3 za 180 zł. I szczerze powiedziawszy drugi raz bym jej nie kupił - bo w słońcu na wyświetlaczu
    niewiele widać, a i mapa potrafi się czasem przyciąć. Chociaż do użytku raz do roku lepszy sprzęt nie jest potrzebny - bo generalnie swoją funkcję spełnia :] <!-- s:] -->

    Podstawa to dostęp do najświeższych aktualizacji map i fotoradarów (minimum raz na dwa miesiące dobrze jest sobie to zrobić).

    Jeżeli chodzi o CB to tutaj kierowałbym się takimi samymi kryteriami. Mój ojciec ma w prywatnym aucie Presidenta z fajną anteną i śmiga mu to jak ta lala,
    w firmowym ma bodajże Unidena z anteną z niskiej półki i też działa, ale słychać o wiele więcej szumów i trzeba się SQL-em nakręcić, żeby jako tako
    pogadać, zwłaszcza w mieście. Ale swoje zadanie też spełnia, więc jakbym miał kupić CB i użyć dwa, trzy razy w roku, to też szukałbym tańszej półki (nie mylić z najtańszą).

    I powtórzę to co koledzy wyżej - na CB potrafią wkręcać (ale przecież nikt nie daje gwarancji, że na CB wszystko co mówią to prawda 😛 ),
    a nawigacja jeżeli używa się jej bez głowy - potrafi wyprowadzić w pole. Zwłaszcza przy dłuższych trasach warto spojrzeć jaką trasę zaproponowała :]

  • [quote="Tofik"]N też sobie CB-kiem nie pogardzę, ale z anteną (taką, jak ma [b]MirekS[/b], bez urazy oczywiści hehe 😉 )nie będę przesadzał, bowiem od 70 do 1 m w porywach do 120 cm będę rozmyślał 😉 <!-- s;) -->[/quote]

    Luz :zdrowko: .

    Moje zdanie jest takie zainwestuj i w CB i w navi. Jedno i drugie się przydaje na trasie.

  • Mi wystarcza navi + automapa dodatkowo w telefonie mam Yanosika

Log in to reply