[F1] Mechanik, spartolił na całej liniki wymiane silnika...

Topic created · 25 Posts · 2505 Views
  • Witam panowie, (Panie również)

    Jestem lekko załamany, :zalamany: <!-- s:zalamany: --> jak już w poprzednim temacie pisałem mój stary silnik sie lekko wysypał i zdecydowałem sie na wymiane silnika.

    Ale do rzeczy... Mówiłem mechanikowi o wymianie rozrządu od razu, lecz nie mógł tego zrobić, bo silnik był poznaczony pląbami i straciłby gwarancje.

    Co sie okazuje gdy odbieram samochód? Silnik chodzi jak traktor, rozrząd jest rozjechany... :zdziwko: Bez wymiany sie nie obejdzie. Wykłucałem sie o wymiane, że powinnien to zrobić w kosztach ale kiepski ze mnie negocjator i w końcu doszło do tego, że wymieni go w przyszłym miesiącu za 100F a rozrząd weźmie ze starego silnika (który ma może 3tys km)

    Wszystko wydawało mi się być w porządku, autko jeździ dalej jest mułowate jak było ale cóż ja "pacze"... pod korkiem od wlewu oleju jest niemiłosierny SYF przejechałem po nim palcem i wygląda on jak taki stary spalony olej z piaskiem... normalnie można zdrapywać paznokciem (choć i tak idzie cięzko) z tych części które widać pod korkiem... Boje się myśleć co jest głębiej. Wygląda to okropnie i jakoś mi sie nie widzi ten olej w silniku + piasek czy inny syf który tam jest charatający wszystko co jest w środku...

    Zapłaciłem 200F za silnik + 150F jego robotę. Od niego otrzymałem jedynie jakiś świstek z miejsca gdzie kupił silnik (na którym nawet nie ma nr silnika) i wymusiłem na nim aby dał mi potwierdzenie że skasował mnie na 350F a zrobił to niechętnie. Wcześniej nie było mowy, że robota będzie bez faktury. A ten mówi mi "Jak Pan chce fakture to prosze sobie doliczyć do tego 20% Vat"

    Gotuje sie we mnie od wczoraj, powiedzcie mi co mam z nim zrobić?
    Ten silnik według mnie, prędzej czy później zatrze sie przez ten syf który w nim panuje...
    Jutro około 13 będę do niego dzwonił w tej sprawie, mam nadzieje, że pomożecie :zalamany:

  • [quote="krzysiekem"]silnik był poznaczony pląbami i straciłby gwarancje.[/quote]
    Co to za gwarancja? jeśli będzie się działo coś nie dobrego z nim to oddasz go na gwarancji.. Dlaczego nie wymienił oleju silnikowego?

  • Olej wymienił, co ciekawe olej jest czyściutki, pewnie nie rozpuszcza jeszcze tego syfu który jest pod pokrywą.

    Gwarancja nawet nie jest jego, tylko z tego miejsca z którego kupił silnik. Jest to 30 dni gwarancji...

    Jeszcze lepiej, czytam tą gwarancje i wszystko ładnie pisze a na dole małym drukiem

    "Guarantee not valid without our stamp" A pięczotki nigdzie nie widać... Ja pie#$@%

  • [quote="krzysiekem"]Gwarancja nawet nie jest jego, tylko z tego miejsca z którego kupił silnik. Jest to 30 dni gwarancji...[/quote]
    ważne, że jest.. Jeśli (odpukać) silnik się zatrze to przynajmniej powinni Ci oddać kasę za niego..

    a Jeśli chodzi o motor to ten mechanik w ogóle patrzył do środka? Czy nie miał możliwości, bo wszystko zaplombowane jest?

  • Powiedział mi że wybór silnika był taki...

    Stoi sobie kupka samochodów na złomie, on pokazał palcem na samochód żeby z niego wyciągli mu silnik i tyle, nawet nie rzucił na niego okiem przed kupnem... gdy mu silnik dostarczyli też nie zaglądał tylko założył, zobaczył czy odpali i stwierdził, że jeżeli odpalił to jest ok...

  • to musisz przeboleć te 30 dni.. potem niech Ci wymieni tez rozrząd, ustawi zawory, ja bym jeszcze raz olej wymienił. I wtedy będziesz wiedział na czym stoisz..

    Silnik może być mułowaty, bo jak długo stał to musi się "rozchodzić"

    Bądźmy dobrej myśli 😉 <!-- s;) -->

    PS: robisz to na wyspach? tak?

  • No dokładnie i niestety na wyspach... Nie spotkałem tutaj jeszcze uczciwego mechanika, niestety...
    A ten osad cały, który jest widoczny i do odczucia pod pokrywą zaworów nie zaszkodzi silnikowi? W dodatku, przez rozrząd nie słychać czy zawory są w porządku czy coś klepie w silniku itd.

  • [quote="krzysiekem"]A ten osad cały, który jest widoczny i do odczucia pod pokrywą zaworów nie zaszkodzi silnikowi? [/quote]
    Nie jestem w stanie Ci powiedzieć, sprawdź na bagnecie czy jest też coś podobnego..

  • Bagnet czysty i olej na nim też czyściutki

  • [quote="krzysiekem"]Bagnet czysty i olej na nim też czyściutki[/quote]
    W takim razie ja bym jeździł, kontrolował poziom płynów eksploatacyjnych i po tej gwarancji zrobić rozrząd, ustawić zawory, i autko powinno chodzić jak malina 😉 <!-- s;) -->

    Teraz silnik będzie słabszy bo jest łańcuch luźny a to też powoduje minimalnie nie synchroniczną prace zawory <-> tłoki

  • Tak chyba zrobię... Do miesiąca jak będzie z silnikiem wszystko dobrze, to zmienię rozrząd i zobaczymy... Do gościa dzwoniłem ale tylko się na mnie wydarł pajac... Coś czuje ze za jakiś czas sprzedam tą moja skodzinke

  • a jak mówi prawo na wyspach ? nają jakąś rękojmię ? masz jakiś kwit z naprawy ? w PL jest rzecznik konsumenta - a na wyspach ? może za wczasu sie rozeznać w temacie .... ja bym nie odpuścił, mimo że nie znam biegle angielskiego, ale jakby gość ze mną postąpił jak piszesz, to non stop miałby kontrole - już ja bym o to zadbał. :killer: <!-- s:killer: -->

  • to jest jakaś komedia w wydaniu tego papraka co Ci robił tą robotę. Tak jak pisze [b]kapi[/b] rozeznaj się w temacie jak mówi prawo i straszyć, straszyć i jeszcze raz straszyć tego pseudo mechanika. Jeżeli prawo nie pomoże to powinieneś znaleźć siły na utrudnianie mu życia na wszelkie sposoby.
    Wg mnie nie to coś co on nazwał silnikiem nigdy nie powinno się znaleźć w samochodzie. Jeżeli będzie się upierał to zgłoś gdzie trzeba, że handluje i zajmuje się silnikami bez papierów.
    Normalnie ręce opadają 😞 <!-- s:( --> ja bym gościa chyba rozniósł po hali.

  • Ja bym, bardzo obficie używał ten silnik, żeby jak największe obciążenia miał przez te 30 dni. Jak wytrzyma tyle to da radę później.

    To zbieramy grupę mechesów i jedziemy na wyspy zniszczyć angolskich dłubaków.

  • Tak właśnie robię, nie mam dla tego silnika taryfy ulgowej nawet ze względu na rozrząd... Szczerze mówiąc to nie znalazłem tutaj jeszcze ani jednego zaufanego i dobrego mechanika. W tym fachu można tutaj zarobić krocie, tylko trzeba być uczciwym, a nie mieć tylko parcie na kasę, w taki sposób nie zdobywa się klientów 😕 <!-- s:/ --> jutro biorę się za poprawianie tego "mechanika" tzn. takie pierdoły jak czyszczenie wszystkiego w tum przepustnicy bo też jest z tego"nowego" silnika i jest zasyfiona. Dokręcanie wszystkiego i sprawdzanie. Jutro na spokojnie musze też przemyśleć sprawę co z tym mechanikiem zrobić.wypadało by mu trochę życie uprzykrzyć ale rozrząd też mi się sam niezrobi, a on zrobi mi to po kosztach przez to ze robił już z tym silnikiem... A koło dupyzawsze mogę mu narobić, bo robotę robi bez faktury... A dowody na to już mam...

  • [quote="krzysiekem"]A koło dupyzawsze mogę mu narobić, bo robotę robi bez faktury... A dowody na to już mam...[/quote]

    To zbieraj razem z VIDEO rozmów.

  • Jeśli ten syf z piaskiem o zgrozo pod korkiem duży to podejrzewam, że uszczelka pod głowicą jest uszkodzona, a sprawdź jeszcze bagnet oleju jeśli jest na nim rdza lub jej ślady to wew. silnika jest to samo. Nie wierzę by ktoś się patyczkował z przechowywaniem silnika na złomie.

  • Bagnet czysty, bez żadnych oznak padniętej uszczelki... Wręcz idealny, bo nawet olej na nim jest przeźroczysty

    Zaraz mam zamiar przeprowadzić zabieg, który będzie miał na celu wypłukać ten piach czy też opiłki choć trochę.

    A mianowicie, na rozgrzanym silniku zlewam olej który jest (a jest nowy i tak) po czym przefiltruje go przez gazę, a następnie wleje znów do silnika i tak kilka ktrotnie... Oczywiście założe również nowy filtr oleju, bo mechanik przekręcił mój stary do tego silnika 😕 <!-- s:/ --> a w dodatku go pogioł. BRAK MI JUŻ SŁÓW NA NIEGO...

    Mam nadzieje, że uda mi sie choć troche wypłukać ten syf z silnika w taki sposób.
    A kolejna zmiana oleju nastąpi po wymianie rozrządu i wtedy też wymienie ponownie filtr oleju...

    Mam zamiar również wyczyścić cały silnik, aby widzieć ewentualne wycieki...

    No to do roboty 🙂 Jak skończe to dodam fotki tego syfu który widać pod korkiem od wlewu oleju.

  • Witam
    Trochę mnie dziwi ten "piach" czy opiłki na korku.Jeśli już to mogły być ale na korku spustowym, w misce olejowej ale skąd ciężki piasek i opiłki na korku wlewu?
    Dziwne?
    Chyba, że korek wlewu wpadł w piasek

  • może ktoś zaglądał do środka i odłożył korek na bok - to by była super wiadomość tak w ogóle.

Log in to reply