Drżenie przy hamowaniu Fabia II

Topic created · 41 Posts · 9943 Views
  • Witam.

    Ostatnio pojawiły się w skodzie dziwne drgania przy wyższych prędkościach, czasami ustają by potem znowu wrócić. Szukałem na forum i ktoś pisał że może to wina tarcz? Oczywiście koła były wywazane.

  • no albo faktycznie tarcze skrzywione albo ten co wyważał ma krzywo maszynkę ustawioną (spotkałem się z takim wulkanizatorem).

  • Witam 🙂 <!-- s:) -->
    Krzywe tarcze wychodzą przy delikatnym hamowaniu, jak autem szarpie.
    Wuńkanizator to swoją drogą 🙂

  • Napisz jakie masz opony?Jaka data produkcji?Czy podczas jazdy z niskimi prędkościami do 50 km/h też to występuje?Może są stare i może były źle przechowywane przez okres zimowy.Może być jeszcze tak jak pisano powyżej złe wyważenie.Odnośnie tarcz to bicie występuje raczej tylko podczas hamowania, a Ty piszesz, że podczas jazdy więc raczej to nie to.Może być też problem z łożyskiem (przy tym powinno być też jakieś huczenie słyszalne), uszkodzenie ogumienia (np wyszczerbienie).Napisz coś więcej proszę.

  • Dodam jeszcze że mogą być też przyczyną kamienie wbite w oponę więc se je wydłub i zobacz wtedy 🙂 <!-- s:) -->

  • Dzięki za tak rzeczowe wypowoedzi. Opony mają swoje lata- dokładnie 5, wizualnie (czyt. bieżnik) nie są zajechane. Wiem że guma traci swoje właściwości, ale chbyba po ponad 7 latach. Mam takie wrażenie, że może to być złe wywarzenie, choć gość niby dobrze to wywarzył. Oby nie łożysko. Inna sprawa jest taka że owe drgania czasami się nie pojawiają...

  • No to stawiam jak kolega powyżej na gumy.Jeśli coś mechanicznie było by coś nie tak to odczuwał byś dyskomfort cały czas.Guma chyba po 6 latach traci właściwości.Moje po 6 latach zrobiły się głośniejsze choć zależy to też od nawierzchni.Pojedź może jeszcze do innego wulkanizatora niech sprawdzi wyważenie może to pomoże.

  • Według mojej wiedzy problem tkwi w tarczach hamulcowych. Nie chodzi o nadmierne zużycie, a o zużycie "nieregularne", co skutkuje "biciem". Gdy klocki są nie do końca dociśnięte (lekkie dociśnięcie pedału hamulca), "łapią" "wybrzuszenia" przeskakując nad "zagłębieniami" tarczy. Gdy dociśniesz mocniej, luz zostaje zlikwidowany, co skutkuje zaprzestaniem "bicia". Jeżeli mam rację, pozostaje przetoczenie tarcz lub ich wymiana. Łatwo sprawdzić. Przy mniejszej prędkości częstotliwość "bicia" powinna być mniejsza, przy większej prędkości większa. No chyba, że masz niedokręcone koło 🙂 <!-- s:) -->

  • No muszę przyznać że coś w tym jest.Ja miałem też taki przypadek.Między 40-60 podczas hamowania było czuć bicie na kierownicy.Pojeździłem tak trochę i muszę powiedzieć że od jakiegoś czasu obajwu brak.
    Rzeczywiście po obejrzeniu tarcz i dotknięciu jej palcem stwierdziłem że część bliżej łożyska jest bardziej wypukła, niż część na obwodzie tarczy.Tarcze również nie biją.Chyba to co miało się spasować to się spasowało i jest dobrze.Myślę o wymaine tarcz i klocków, ale dopiero w przyszłym roku.

  • Mam w drugim aucie (Fabia 1.2 tsi CBZA '11) ten sam problem. Podczas hamowania czuć bicie na kierownicy, przy czym pedał hamulca nie pulsuje - jego praca nie wzbudza żadnych podejrzeń. Jedyne co doskwiera i to chwilami bardzo, to bicie na "fajerce". Dodam, że auto ma niewielki przebieg: 24 tys km.

    Gdyby problem wynikał z tarcz, to byłoby czuć pulsowanie na pedale hamulca. Miałem już do czynienia z takimi sytuacjami w Focusie. Okazało się wtedy rzeczywiście, że tarcze były do wymiana. W tym jednak wypadku mam pewną hipotezę i nieomieszkam jej sprawdzić w najbliższym czasie. Otóż podobne problemy miałem w Fabii jedynce, a jak się okazało miały one swoje źródło w... oponach. Podczas wiosennej przekładki ogumienia wulkanizator przełożył mi na tył gumy, które w poprzednim sezonie jeździły na przedniej osi i odwrotnie. Twierdził, że ma to na celu równomierne zużywanie się opon. W mojej "ef jedynce" po założeniu opon letnich wyszedł problem z biciem podczas jazdy z prędkością >100 km/h. Cholery już dostawałem i głowiłem się, co może być nie tak. Byłem na stacji diagnostycznej by sprawdzić zawieszenie. Nie znaleziono niczego. Przypomniałem sobie wówczas o akcji przekładkowej i zamieniłem koła: przednie dałem na tył, a tylne na przód, czyli tak jak to było w poprzednim sezonie. Problemy z biciem odeszły natychmiast! Nie była to raczej wina niewyważenia, bo na przyglądałem się jak koła były wyważane podczas zmiany ogumienia.

    Na tej to podstawie przypuszczam, że bicie podczas hamowania w Fabii 2 ma swoje źródło w tym samym fakcie, szczególnie że w obydwu autach doszło do zamiany kół w tym samym zakładzie wulkanizacyjnym. Żeby nie było: nie jest to praktyka tylko tego warsztatu. W kilku miejscach już się z tym spotkałem, ale jedno wiem: surowo im tego od tej pory zabronię!

    Spróbuję zrobić tę przekładkę i dam znać czy u mnie to pomogło.

  • tarcze biją na przy delikatnym hamowaniu. przy mocniejszym efektu nie ma

    dodam ze przerabialem to z miesiac temu przy 42k najechanych. pedal hamulca nie bił. tarcze powichrowane od kałuży

  • W F1 jeśli występuje taki problem świadczy to często o kończących się łącznikach stabilizatora, być może w F2 jest podobnie.

  • Witam.
    Problem tkwi w konstrukcji hamulców. Niestety przerabiam to od początku mojego fabiszona.
    Trzeba poprostu rozbierać klocki i czyścić dokładnie prowadnice klocków i smarować smarem ceramicznym!
    Robię tak co 10/15 tys. km i mam problem z głowy.

  • 100% krzywe tarcze.Nie muszą bić wystarczy że bardziej są odjechane u góry niż na dole (przy środku).Miałem taki problem ale po jakimś czasie klocki sie pasowały i wszystko jest ok.Poza tym temat był już poruszany.Proszę używać szukaniu prZed założeniem tematu.

  • Od czasu napisania poprzedniego posta problem nasilił się. Zawziąłem się i rozwiązałem go skutecznie.

    Po zdjęciu tarcz okazało się, że źródłem wibracji jest nie tyle krzywizna tarcz, lecz stopień ich skorodowania. W szczególnie złym stanie była jedna z tarcz. Chciałem załaczyć fotki, ale zwraca mi komunikat że nie można ustalić rozmiaru obrazka (?)

    Tarcze poddałem przetoczeniu. Problem został zniwelowany przy zdjęciu 0,25 mm na stronę każdej z tarcz. Do "wyprostowanych" tarcz założone zostały oczywiście nowe klocki Textar.

    Efekt: idealnie działąjące hamulce! : :hyhy: <!-- s:hyhy: --> Do tego oczywiście zniknęło bicie i szarpanie podczas hamowania: z każdej prędkości. Jeśli ktoś ma podobny problem polecam go szybko rozwiązać, szkoda zawieszenia i układu kierowniczego, nie wspominając o braku jakiejkolwiek przyjemności z jazdy.

  • Jaki przebieg masz na tych tarczach?Tarcz nie przetacza się ze względów bezpieczeństwa.Minimalna grubość tarcz to 19 mm, nowe mają coś chyba 21 mm.

  • [quote="marcing040381"]Jaki przebieg masz na tych tarczach?Tarcz nie przetacza się ze względów bezpieczeństwa.Minimalna grubość tarcz to 19 mm, nowe mają coś chyba 21 mm.[/quote]
    Co to za nowe teorie głosisz o nieprzetaczaniu tarcz? Od lat stosuje się tę technikę w celu przedłużenia ich żywotności. Wszystko jest w pełni bezpieczne dopóki zachowuje się określone przez producenta grubości, a sam proces wykonany zostanie zgodnie z zasadami fachu tokarskiego.

    Na tarczach, o których mowa przejechane było zaledwie 29 tysięcy km, przy czym od kilku tys. występował problem bicia. Moje tarcze po przetoczeniu mają 20,65 mm, zatem do wartości minimalnej (19 mm) mam jeszcze spory zapas. Obstawiam, że przy moim stylu jazdy i częstym hamowaniu silnikiem na tych tarczach zużyję przynajmniej jeden komplet klocków.

    [b]Przed przetoczeniem [/b] (bardzo mocno skorodowana wewnętrzna strona lewej tarczy powodowała bicie podczas hamowania):
    [img]http://images63.fotosik.pl/506/21880f6541dcdf1e.jpg[/img]

    [img]http://images64.fotosik.pl/508/0d44bd389a957bb9.jpg[/img]

    [b]Po przetoczeniu i wyczyszczeniu ze złogów rdzy na obwodzie tarcz:[/b]
    [img]http://images65.fotosik.pl/507/bf3368025a9cf470.jpg[/img]

    Na zdjęciu tarcza nie wygląda tak dobrze jak w rzeczywistości (uroki aparatu made by Nokia). W realu udało się uzyskać idealną gładź powierzchni obydwu tarcz. Efekt: hamulce działają jak z fabryki :hyhy: <!-- s:hyhy: -->

  • Witam,
    u mnie podobnie jak u poprzedników, drżenie hamulców podczas hamowania przy prędkości około 70 - 90 km/h.
    Z tym, że u mnie przebieg 93k km.....
    Zakładam, że to wina tarcz, więc biorę się za wymianę.
    I teraz takie pytanie, co myślicie o takich tarczach:
    http://motointegrator.onet.pl/produkty/205634-tarcza-brembo-max-audi-a2a3leonoctaviafabia-przod-09701175<!-- m -->
    czy takie:
    http://motointegrator.onet.pl/produkty/287860-tarcza-hamulcowa-brembo-09701114

  • Tu też możesz sprawdzić

    http://www.skodaczesci.pl/oferta/czesc.php?id=190<!-- m -->

    Klocki masz do wyboru z czujnikiem lub też bez

    http://www.skodaczesci.pl/oferta/czesc.php?id=196 .

    Możesz sobie porównać też ceny i jakość.
    Wybór należy do Ciebie. 😉

    [color=#0000FF]jacekpk[/color] nie teorię tylko tak się robi.Używasz do minimalnej grubości i wymieniasz.Poza tym jakbyś poszedł do mojego sąsiada tokarza to najpierw wyrzucił by tarcze a później Ciebie.
    Powiedział mi kiedyś że nie podpisze się pod czymś takim.
    Co do teorii to powiem Ci jedno tylko Polacy tak robią.Ja miałem również małe bicie przy hamowaniu i w końcu problem zniknął po kilkuset kilometrach sam.
    Powodzenia i szerokości.

  • witam.na 100% to są tarcze.maiłem taki problem i po przetoczeniu tarcz bicie ustało.tokareczka podłączana jest po zdjęciu kół .trwa to ok.45 minut. 🙂 <!-- s:) -->

Log in to reply