Witaj na forum Fabia Club Polska

Rozładowany akumulator - alarm

Topic created · 10 Posts · 3193 Views
  • Witam

    Szukałem odpowiedzi na moje pytanie, ale na forum nie znalazłem, więc zakładam temat.

    W firmowej Fabii II padł całkowicie akumulator. Przy próbie podłączenia do prostownika włączają się awaryjne i wyje alarm 😕 Pilota od alarmu nie mam, więc pewnie pozostaje wyjęcie bezpiecznika na czas ładowania. Jeśli tak, to który bezpiecznik za to odpowiada? Jutro dopiero będę zaglądał do skrzynki z bezp., ale nie wiem czy jest tam ich opis, nie mam też dostępu do książki serwisowej - jestem zdany na waszą pomoc 🙂 Znalazłem jedynie opis bezpieczników do Fabii I http://www.skodaczesci.pl/porady/skoda/Fabia/55<!-- m -->

    Dzięki za pomoc
    pzdr.

  • Hm. Czy czytałeś instrukcję obsługi prostownika?

    Zdejmij klemy i dopiero podpinaj prostownik.

    Pamiętaj o wyciągnięciu kluczyków przy podpinaniu, bo może zamknąć centralny.

    Kolejność odpinania - najpierw biegun ujemny (-) później dodatni (+)
    Kolejność podpięcia odwrotna, czyli najpierw (+) później (-)

  • Czyli K0_VOITH twierdzisz, że zdjęcie klem załatwi sprawę ? Jutro się przekonam i jak coś dam znać.

    pzdr.

  • Wygląda to tak - akumulatora nie ładuje się podpiętego do instalacji pojazdu - przepływ prądu generowany przez prostownik może uszkodzić elementy instalacji elektrycznej pojazdu.

    Po podpięciu naładowanego akumulatora może Ci się włączyć alarm - centralki rozpoznają zmiany napięcia i każdy fakt majstrowania z napięciem w instalacji powoduje sygnalizację. Dlatego warto mieć pilota pod ręką, jak podepniesz akumulator prawdopodobnie zacznie wyć - wtedy należy rozbroić alarm pilotem i to wszystko.

  • Kolega wprowadza w błąd !!!!!!

    Ładować akumulator można bez zdejmowania zacisków !!! - [color=#FF0000]edit by kapi[/color]

    podpinamy pod akumulator lub inne punkty prowadzące bezpośrednio do akumulatora, wskazane na wyjętym kluczyku ( bez włączonego zapłonu )
    Jeżeli zdejmiemy zaciski to odłączymy wszystkie odbiorniki często robiąc sobie sporo problemów np. z kodem do radia lub zachodzi konieczność ponownego programowania ustawień podstawowych.

    Część aut ma akumulatory schowane w trudno dostępnych schowkach, są specjalne punkty do których można podpiąć prostownik i ładować akumulator np. ostatnio Citroen Xsara podpinałem zacisk ( + ) do wyprowadzenia przy bezpiecznikach nad skrzynią biegów a zacisk ( -- ) na nadwozie i po problemie, akumulator siedzi pod fotelem kierowcy,

    Jeżeli po podpięciu prostownika wyje alarm to pewnie akumulator musiał paść całkowicie i został wzbudzony prądem z prostownika, spróbuj pobawić się pilotem i rozbroić alarm.

  • Prostowniki, szczególnie chińskie, maja to do siebie, że lubią się psuć i nie trzymać parametrów, więc z łaski swojej nie wykrzykuj tu o wprowadzaniu w błąd - lepiej stracić w razie awarii baterię, niż całe auto, lub jeden z jego podzespołów, których nie odcina komputer.

    Ponadto nigdy nie wiadomo, czy akumulatora nie zagotujesz i nie pęknie - jak chcesz sobie elektrolitem zrobić dziurę w samochodzie to powodzenia, jednak nie wrzeszcz, że ryzyka żadnego nie ma.

  • KO_VOTH ma rację bateria powinna być odłączona.

  • Ja również zawsze odłączam klemy od aku przed ładowaniem.

  • moze koleag ma racje. jak ma się sprzęt markowy, i pewny w działaniu, jak samochód jest pod nadzorem na warsztacie w trakcie ładowania.... że można od razu reagować w razie " w ".

    w konstrukcji prostej jak fabia za wiele się nie rozkoduje, szyby wariować nie bedą, radio nie straci kodu jak było fabryczne itp.
    te i inne rzeczy przeabiałem u siebie w F1.

    natomiast : w OII zdjęcie klemy z aku, gdzie jest pełny CAN wygenerowało pare błędów układu elektrycznego. oczywiście po chwili pracy silnika nastąpiło ich skasowanie ale ramki zostały. musiałem skasować ręcznie.
    w SII siadły adaptacje xenonów... ustawienia zewn lusterek i inne pierdólki sterowane elektrycznie.

    wniosek - im bardziej skomplikowany i nowy samochód, tym bardziej warto zaopatrzyć się w odpowiednią polise assistance jeśli gdzies na wyjeździe padnie aku. ( nowe też padają.)

  • wtrace moje 3 słowa
    jesli masz tani chinski prostownik albo prostownik transformatorowy bez zabezpieczeń ( nie mówie tu o bezpieczniku przy prostowniku) nie wolno ladowac aku bez odpiecia instalacji tanie prosrowniki w koncowej fazie ladowania moga dac napiecie nawet 18V ( nie jest to szkodliwe dla akumulatora ale dla instalacji juz tak)
    niektore auta ( mercedes bmw audi i inne) maja wyprowadzenie do podlaczenia awaryjnega zasilania , mozna z tego korzystac na 2 sposoby , rozróch silnika przez kable , lub ładowanie akumulatora (ale tylko odpowiednim prostownikiem ) a te wyjscia sa montowane tylko po to ze te samochody sa juz naszpikowane elektronika jest to poniekad ochrona przed koniecznoscia adpiecia akumulatora

Log in to reply