[F2] Łuszcząca sie maska w Fabii

Topic created · 13 Posts · 11955 Views
  • Hej. Chciałem wszystkim powiedzieć zeby sobie uwagę zwrócili na maska w swojej fabii. Mam fabie z 2009 roku ale kupiłem ją w salonie w marcu tamtego roku. Niedawno chciałem dolać płynu do spryskiwaczy i jak otwierałem maskę to lakier mi w palcach został. Sprawę zgłosiłem do serwisu. Sprawa trafiła do Poznania ale gwarancję podobno mi uznają .Niestety na takie roboty nie dają auta zastępczego. Auto zawiozę do Sosnowca a oni przetransportują go do Zabrza. Ciekawe ile to bedą robić i czy zaprawkę jakąś zrobią czy maskę bedą malować. Zerknijcie sobie do swoich samochodzików. Udostępniam zdjęcie, żeby Wam pokazać. Pozdrawiam

  • co prawda ja mam F1 i u mnie takie rzeczy nie mają miejsca na razie, ale zerknij czy przy zamykaniu maski to miejsce gdzie odchodzi lakier nie dotyka czegoś (zwłaszcza przy trzaśnięciu). Może tak być, że wielokrotne zamykanie maski i kolejne nawet delikatne "uderzenia" powodują taki efekt.

  • W miejscu gdzie, lakier odprysł, nie wkradła się czasami rdza? Bo coś mi się te plamy nie podobają. Jak oni to przymalują to za 2 - 3 lata to wszytko wyjdzie.

  • tak to jest rdza. Mam nadzieje , ze w seriwisie beda wiedzieli co z tym, zrobic. tak naprawde musiałbym siedziec przy nich zeby stwierdzic czy dobrze robia. Zostanie mi tylko liczyć na to ze zrobia to fachowo

  • [quote="sebano87"]Zostanie mi tylko liczyć na to ze zrobia to fachowo[/quote]

    Nie chcę Cię smucić ale nie liczyłbym na to w ASO 😕 <!-- s:/ -->

  • [quote="sebano87"]trafiła do Poznania ale gwarancję podobno mi uznają [/quote]
    i chwała ci Panie 😉 <!-- s;) -->
    [quote="MirekS"]Jak oni to przymalują to za 2 - 3 lata to wszytko wyjdzie.[/quote]
    ale bedzie miał dalej gwarancje
    [quote="dark"]Nie chcę Cię smucić ale nie liczyłbym na to w ASO [/quote]
    skoro ma gwarancje to bedą robić ....
    [b]sebano87[/b] :zdrowko: tylko nie graj z nimi ostro, bo mogą cie olać .... trzeba na początku być spokojnym i zdecydowanym 🙂 jak mają robić to zrobią
    Emida w Rudzie ma dosyć dobrą blacharnie - tak słyszałem.

  • Opowiem ci pewną historyjkę z Fiatem CC. Mój wujek miał taki problem w swoim fiaciku a ,że auto było juz po gwarancji oddał do zwykłego lakiernika. A ten przy odbiorze powiedział ,że poprzednio ktoś spartolił przy naprawie. Wujas zrobił wielkie oczy bo auto miał od nowości i nawet żadnej głupiej obcierki. A lakiernik że na bank było lakierowane. ...
    Czyli w fabryce lub w salonie rozbili ,naprawili na szybko i do ludzi. Oby twój przypadek nie był podobny.

  • Zdarzają się "problemy" przy rozładunku z lawety albo na placu :niepewny: <!-- s:niepewny: --> i potem mamy "nowe" auto nie całkiem nowe. Było o tym na forum.

  • Nie tylko na forum, ale był głośno w mediach parę lat temu.

  • Narazie mam to zrobione ale wpisu w książce serwisowej nie dali. Musze się upomnieć o dokumenty z robocizny ktore na pewno w serwisie maja. Ja osobiscie uwazam ze juz po kazdej takiej robocie takie rzeczy po czasie wychodza bo to miejsce jest juz po prostu oslabione. Moge liczyc na to tylko, że dobrze zrobili robote. Pozdrawiam

  • Jak dobrze będzie zrobione, to nie powinno nic się dziać. Ale wiadomo, jak się robi w Polsce i co się liczy..

  • To są jakies jaja. Dzis zobaczylem na to miejsce i juz sie korozja pojawila. Dzwonilem i kazali mi przyjechac bezpośrednio do zabrza. W zabrzu u śliwki kierownik działu blacharskiego probowal mnie zbyc ze tak ma byc bo mi grill pracuje i pokazal mi na autach w salonie ze inne grille tak nie przylegaja do lakieru. Probowalem mu wytłumaczyc ze tak mam od nowosci bo zadnej kolizji nie mialem. Mowil ze takie rzeczy nawet nie podlegaja grawarncji na performacje blachy bo to od srodka maski. Super podejscie naprawde, ale po dlugotrwalej robocie na miejscu mi to zrobili. Na koniec gość przyznal ze i tak wyjdzie pewnie po jakims czasie....
    Super naprawde!! Jak maja takie podejscie to nie powinni tam robic. Ciekawe co dalej z tym bede robił i jak walczyc z nimi jak tak dalej bedzie sie dzialo. Dzis mnie przyjeli bez sprawdzenia jakichkolwiek dokumentow,bez wypisania na papierze realizacji zlecenia, calkowicie tak jakby nielegalnie. Ciekawe...

  • Stary, bierz wszystko na papierze. Jeśli jakiś kierownik probuje coś Ci wcisnąć, to żądaj tego na papierze. Wszystko na papierze. Bo teraz masz auto zrobione "nie-wiadomo-gdzie" i za chwilę uznają to za podstawę do anulowania gwarancji. Zawsze bierz papier. Nie wychodź z serwisu bez papieru. A jak się będą stawiać, to powiedz, że chcesz rozmawiać z właścicielem. Jeśli dalej się będą stawiać, to powiedz, że dzwonisz do urzędu skarbowego i powiedz, że taka i taka firma nie chce Ci wydać faktury/paragonu za wykonaną usługę.

    Z cwaniakami krótka piłka.

    Jeśli masz auto na gwarancji, to mają tak zrobić, żeby było ok, czyli grill nie ma pracować, skoro to jest przyczyną. Nawet, jeśli mieliby całą maskę wymienić. I nie daj się zbywać.

Log in to reply