Co to za wyciek?

Topic created · 23 Posts · 6158 Views
  • Witam!!!
    Mam Moja Fabiusie (1.4) od prawie roku. 🆗 .. a więc jeszcze na gwarancji :] .Do tej pory spisywała sie bez zarzutów 🆗 , ale... dzisiaj przyjechałam do pracy, po ok 3 trzech godzinach zeszłam na dół, patrzę na Moja Fabiusię a pod przednim zderzakiem z prawej strony (patrząc na samochód) z przodu od strony maski) jest mała kałuża.... schyliłam się i dotknęłam tej plamy..płyn jest przezroczysty bez zapachu, dotykając spód jest lekko wilgotny...Nie mam pojęcia co to może być 😞 <!-- s:( -->
    I nic poza tym wyciekiem i kałużką na chodniku nic się złego z Fabiusią nie działo 🙂
    Proszę Was o szybką pomoc :help: i odpowiedź (bo nie wiem czy mam sie śpieszyć z wizytą w serwisie), czy ktoś miał z Was taki przypadek i wie co to może być i skąd ten wyciek.... Z Góry wielkie Dzięki.
    Serdecznie Pozdrawiam
    Soska

  • Może to być płyn hamulcowy wymieniałeś może klocki, albo płyn od chłodnicy

  • Nic jeszcze nie wymieniałam w Fabii, a hamulce działają bez zarzutów, przynajmniej działały jak jechałam rano do pracy :] a co do płynu...to szczerze mówiąc dzisiaj dopiero zobaczyłam, ze jest nieco poniżej minimum 😞 <!-- s:( -->

  • Ale czego minimum,płynu hamulcowego czy od chłodnicy

  • Płynu od chłodnicy jest nieco poniżej minimum....
    A co do płynu hamulcowego, to chyba nie da rady zobaczyć jego ilości? :] [nie znam się za bardzo 😉 <!-- s;) --> ]
    Gdyby to był płyn hamulcowy, to czy jadąc dzisiaj do pracy wyczułabym, że dzieje się coś z hamulcem? Czy hamulce byłyby mniej sprawne... Bo nic takiego sie nie działo.... Fabiusia była w 100% sprawna :]

  • a nie jest to czasem wyciek plynu do spryskiwaczy?? Prawa strona blizej maski, to mniej wiecej miejsce gdzie znajduje sie zbiorniczek od tego plynu.

  • ja mam zbiornik od plynu od spryskiwaczy po lewej stronie przed kolem wiec raczej nie jest to plyn od spryskiwacza moge sie mylic ze wzgledu na wiele wersji fabek

  • [quote="Soska"]Witam!!!
    Mam Moja Fabiusie (1.4) od prawie roku. 🆗 .. a więc jeszcze na gwarancji :] .Do tej pory spisywała sie bez zarzutów 🆗 , ale... dzisiaj przyjechałam do pracy, po ok 3 trzech godzinach zeszłam na dół, patrzę na Moja Fabiusię a pod przednim zderzakiem z prawej strony (patrząc na samochód) z przodu od strony maski) jest mała kałuża.... schyliłam się i dotknęłam tej plamy..płyn jest przezroczysty bez zapachu, dotykając spód jest lekko wilgotny...Nie mam pojęcia co to może być 😞 <!-- s:( -->
    I nic poza tym wyciekiem i kałużką na chodniku nic się złego z Fabiusią nie działo 🙂
    Proszę Was o szybką pomoc :help: i odpowiedź (bo nie wiem czy mam sie śpieszyć z wizytą w serwisie), czy ktoś miał z Was taki przypadek i wie co to może być i skąd ten wyciek.... Z Góry wielkie Dzięki.
    Serdecznie Pozdrawiam
    Soska[/quote]

    A ja zadam jeszcze jedno pytanko. Masz może droga Koleżanko klimatyzację w tej fabii?

  • Jak dla mnie to kapie skroplona para wodna na klimatyzacji. To normalne zjawisko i tylko dziwie się, że nie zostało przez Ciebie zauważone wcześniej, kiedy były upały.

  • Patrzac na auto to po prawej stronie, czyli po stronie kierowcy, a tam wszystkie fabki maja zbiorniczek od plynu do spryskiwaczy.
    Co do wody z klimatyzacji, to chyba raczej bardziej po srodku by bylo.

  • Dziękuje za pomoc i odpowiedzi :] <!-- s:] -->
    Byłam w piątek w serwisie tak na wszelki wypadek :]
    Okazało się że chłodnica jest rozszczelniona. Zapytali mnie, kiedy miałam wypadek, bo najprawdopodobniej przez to została ona uszkodzona.
    Co prawda miałam w styczniu małą stłuczkę, ale nie pisałam o niej, bo gdyby tak było, to wyciek płynu zauwazyłabym najpóźniej parę dni po zdarzeniu a nie pół roku po.W Styczniu jadąc 20 km na godzinę za nie zbyt pewnie jadącm autkiem zagapiłam sie, autko przedemną zatrzymało sie ja nie zdązyłam i bumm :rozpacz:
    Oprócz wgniecionej lekko! przedniej rejestracji nie było żadnych uszkodzeń! A więc czy w ogóle jest mozliwe żeby po takim czasie okazało się, że uszkodziłam chłodnicę i nastapił wyciek? Płyny sprawdzam dosyć często-raz na miesiąc, przy dolewaniu płynu do spryskiwaczy, i w zbiorniczku nie było ubytku płynu do chłodnicy !!!
    W serwisie dolali mi płynu i Fabiusia od piatku stoi w jednym miejscu. Dzisiaj schodziłam po południu sprawdzić czy płyn nie wycieka, i pod samochodem jest sucho !!! Nie wiem juz co mam o tym myśleć !!!
    Pozdrawiam
    Soska

  • Czegoś tu nie rozumiem, jeśli stwierdzili rozszczelnienie chłodnicy czemu nic z tym nie zrobili :?: <!-- s:?: --> Dolaniem płynu napewno jej nie [b]USZCZELNILI[/b]. Poza tym jeśli by to było spowodowane stłuczką to by wyszło już dawno, a nie po przeszło pół roku. Pewnie zobaczyli, że masz przygiętą rejestrację i rozwiązanie samo się nasunęło na usta.

  • A no właśnie. Mi w ogóle nie chce się wierzyć, że uszkodzenie chłodnicy nastąpiło po lekkim puknięciu!!! I wyszło dopiero po siedmiu miesiącach.
    Zostałam jeszcze obsypana pytaniami w jakim zakładzie blacharsko-lakierniczym robiłam samochód. A przecież nawet jeśli by tak było, to wymieniłabym i chłodnice, a poza tym nie ma możliwości dopasować części tak idealnie, żeby samochód wyglądał jak nowy, zresztą są nawet fabryczne naklejki na częściach.
    Zapytałam czy w ogóle jest możliwość, żeby uszczelnić ta chłodnicę, to odpowiedzili mi ze muszą zdjąć całą, żeby sprawdzić, czy aby na pewno jest tylko rozszczelniona.
    Nie potrafili mi też odpowiedzieć po czym wnosza, że samochód był w warsztacie, jeśli wszystko jest idelanie ze sobą zgrane i nie ma śladu żeby w ogóle samochód był naprawiany.
    Dzisiaj jadę o innego warsztatu, jeśli tam również przyczepią się do rzekomo wielkiego wypadku, to niech wezwą jakiegoś eksperta, który mi udowodni, że samochód faktycznie był po wizycie w warsztacie.
    Zresztą samochody w trakcie transportu też sie niszczą...zjezdzaja z lawet itd. itd. więc skąd ja z kolei mam mieć pewność, że moj samochód nie został uszkodzony, naprawiony i wstawiony do salonu?
    Widzę, że każdemu z Salonów motoryzacyjnych zalezy tylko na sprzedaży samochodu i otrzymaniu prowizji. a żeby później zrobić naprawę na swój koszt to niestety, ale nie ma na co liczyć.
    Jestem bardzo zawiedziona "Skodą"
    Zresztą pewnie nie Ja jedna....innych tez pewnie spotyka taki sam los w innych salonach innych marek...

  • [quote="Soska"]
    Widzę, że każdemu z Salonów motoryzacyjnych zalezy tylko na sprzedaży samochodu i otrzymaniu prowizji. a żeby później zrobić naprawę na swój koszt to niestety, ale nie ma na co liczyć.
    Jestem bardzo zawiedziona "Skodą"
    Zresztą pewnie nie Ja jedna....innych tez pewnie spotyka taki sam los w innych salonach innych marek...[/quote]

    Widzisz, tak to jest w naszym kraju. Salon nie ma dużej prowizji ze sprzedaży auta. Zarabia potem na serwisie, który wiadomo jest baaardzo drogi. A normalne jest, że każdy dąży do zmaksymalizowania zysku. czyli serwis chce wymieniać jak najmniej na swój koszt (na gwarancji).

    Zmień serwis. Ciekawe co powie Ci inna placówka.

  • Byłam w innym serwisie 🙂 i zostałam bardzo mile zaskoczona.Nie przyznałam się, że byłam juz w serwisie i że mnie tam zbyli wmawiając wypadek itd. ( aaa przed wybraniem sie do drugiego serwisu, podmieniłam tablice - ta pogniecioną przełożyłam na tył a prostą na przód 😉 <!-- s;) -->
    Pan poprosił mnie, żebym poczekała ok. 30 min, bo mają zajęty podnośnik. Po 30 min. wyszedł Pan obejrzał samochodzik czy nie ma żadnych uszkodzeń itd. spisaliśmy protokół z oględzin i zabrali Moja Fabiusię. (nawet nie zauważył, że mam pogięta tablicę 😉
    po ok 20-30 minutach wyszedł Pan i powiedział, że wszystko posprawdzali, i że chłodnica jest nie naruszona !!! i że na pewno to nie cieknie z niej !!! - jak mi mówili w w pierwszym serwisie i nie ma żadnych uszkodzeń mechanicznych - co również wmawiał mi pierwszy serwis. Ale niestety najprawdopodobniej jest to uszczelka pod głowicą :rozpacz:
    Narazie mam jeździć i obserwować, jak będzie dalej ciekło, to mam do nich przyjechać, dostanę samochód zastępczy a Moja Fabcię naprawią na gwarancji...
    I nikt nie wmawiał mi, że autko miało wypadek, że było naprawiane, i że to Moja wina. Nikt nawet nie zauważył, że była jakaś stłuczka 😉
    Ufff całe szczęście, że pojechałam do innego serwisu.... :]
    A narazie jeżdzę i obserwuje :]

    Pozdrawiam
    Soska

  • [quote="Soska"]przed wybraniem sie do drugiego serwisu, podmieniłam tablice - ta pogniecioną przełożyłam na tył a prostą na przód 😉 <!-- s;) -->[/quote]

    Sprytna jesteś :hurra:

    [quote="Soska"]Ale niestety najprawdopodobniej jest to uszczelka pod głowicą :rozpacz:
    Narazie mam jeździć i obserwować, jak będzie dalej ciekło, to mam do nich przyjechać, dostanę samochód zastępczy a Moja Fabcię naprawią na gwarancji...
    [/quote]

    Uszczelka przy tak małym przebiegu to raczej graniczy z "cudem" no chyba, że jest jakaś wada fabryczna, jak była w fabkach 2000 i 2001 rok w silniczkach 1.4 8V.
    Jeżeli jest to faktycznie ona to musisz obserwować czy masz czysty płyn w zbiorniczku układu chłodzenia i czy trzyma jednakowy stan, na gorącym silniku będzie około 0,5cm więcej niż na zimnym ponieważ ciecz zwiększa swą objętość. Druga sprawa musisz często sprawdzać poziom oleju, najlepiej rano po nocnym postoju - ma być cały czas jednakowy stan.
    Objawem uszkodzenia uszczelki jest:

    • szybkie ubywanie płynu z zbiorniczka przy założeniu braku widocznych wycieków
    • zanieczyszczenie płynu w zbiorniczku spowodowane przedostaniem się oleju do płynu
    • gwałtowne przybywanie oleju spowodowane przedostaniem się płynu do oleju - wtedy lepiej nie odpalać silnika bo w najgorszym scenariuszu grozi zatarciem motorka
  • to ja dla ułatwienia dodam że te zanieczyszczenia w płynie chłodzacym najczęściej wyglądają ja brązowa piana pod korkiem wlewu płynu. I na bagnecie oleju powinno być widać biały nalot. Oczywiście tak jest najczęściej i nie sugeruj się gdy takich objawówó nie będzie, bo to róznie bywa. A strona po której jest plama też może być inna niż strona wycieku.Czasem ciecz spływa po elementach silnika ,czy nadwozia i skapuję gdzie indziej. Ktoś napisał o klimie, też to obstawiam o ile ją masz.

  • Już Fabcia naprawiona 🙂 <!-- s:) -->
    Byłam na przeglądzie w drugim serwisie i przy okazji naprawili mi ten wyciek na gwarancji :]
    Okazało się, że rozszczelniło sie jakieś złączenie kabelków przy czujniku od chłodnicy 😉 czy coś takiego-Pan tak mi tłumaczył, że nie bardzo go zrozumiałam.
    ale już naprawione i juz nic nie leci :hurra:

  • przynajmniej bedziesz wiedziala gdzie jechac przy nastpenj okazji 😄 <!-- s:D -->
    ale miejmy nadzieje ze nie bedzie nastepnych okazji :super:

  • Widze ze temat zamkniety, ale moze kiedys jeszcze ktos bedzie mial podobny problem. Z opisu usterki wnioskuje ze najprawdopodobniej rozszczelnilo sie mocowanie czujnika temperatury plynu chlodzacego, ktory zalacza wentylator chlodnicy. Sam mialem podobny przypadek. W serwisie poza stopniowym dokrecaniem tego czujnika panowie nic lepszego nie mogli wymyslec, a plyn wciaz tamtedy wyciekal. Pomogl zaprzyjazniony mechanik, montujac ten czujnik na tzw. ORING. Polecam to rozwiazanie. Od tego czasu czujnik jest suchy. Niestety wyciek (choc juz nie tak znaczny) po jakims czasie pojawil sie ponownie, ale juz w innym miejscu. Czujnik nadal jest suchy.
    Pozdrawiam forumowiczow.

Log in to reply