Co zrobic z silnikiem 1.2 12v żeby ożył

Topic created · 20 Posts · 14692 Views
  • Witam mam SKODE FABIE 1.2 12V COMBI Z 2005R,co zrobic zeby był bardziej żwawy,ale nie za kosmiczna cene?.

  • Jedyna opcja - swap na coś mocniejszego. Z gówna bata nie ukręcisz. Poważnie.

  • zmienić silnik ale lepiej auto

  • Aha tylko jakie to koszty? bo groszem niesmierdze jaki silnik i zeby nie palil jak smok Ps. dzieki za odpowiedz.

  • TDI albo z instalacją gazową

  • Nierozumiem kazdy mowi ze 12.12v 3 cylindry ze to lipa ja mam 2 lata i smigam codziennie po 200-300 klm jest bezawaryjna.Jest z 2005r ma 206tys i ideal kupilem ja jak miala 102tys i tylko olej klocki i lac do zbiornika ja kazdemu polecam a wasza jaka jest opinnia?

  • Moje doświadczenie z 1,2 8v mam z Polo.Szczerze masakra i nie polecam.Silnik może dobry na miasto, ale na trasy nie polecam, no chyba że jazda do 90km/h. Przy jeździe na wyższych obrotach tj 120 km/h obrotach coś koło 4000 silnik dostaje tak w kość że ostatecznie można go remontować za grubą gotówkę,a to nie jest opłacalne.Jeszcze raz nie polecam.

  • Silnik polecam do miasta, na trasie 120/130 spokojnie daje radę. Na pewno nie jest to silnik na trasy. Spalanie w cyklu miejskim 6-6,5.

  • Naprawdę 1.2 HTP w miejskim Ci pali 6,5l? Jakim cudem 😮 Mój (wersja 60 koni) wg komputera koło 6l pali w trasie, a w mieście koło dychy...

  • To zależy od wielu rzeczy :

    • wciskanie pedału przy przyśpieszaniu. Trzeba go wciskać jak najmniej a jak najwięcej się rozpędzić
    • jakość benzyny . Szczochów więcej pali.
    • na autostradzie nie przekraczać prędkości przy której jazda jest ekonomiczna. Ta prędkość to raczej nie jest 90 km/h tylko raczej 105, 115 km/h i myśleć podczas jazdy co można zrobić a co podwyższy spalanie
  • Aż się zmartwiłem, ale 6,5 w mieście to nawet producent nie obiecał. A konia z rzędem temu co osiągnął w dużym mieście spalanie obiecywane przez producenta.

    Leję tylko na Orlenie i BP, co drugi bak tankuję Ultimate/Vervę.

    Co do cyklu miejskiego to do rad Tomusia 🙂 <!-- s:) --> dołożyłbym jedną, nadrzędną- jakie to miasto. Bo w Bielsku-Białej faktycznie w godzinach "luźnych" mogę osiągnąć 6,5-7l jadąc z jednego końca miasta na drugi. We Wrocławiu- poniżej 8,5-9l po prostu nie da się zejść. 9,5-10 to taki standard.

  • No raczej różnica ogromna.W Poznaniuteż byś tego wyniku nie osiągnął 😉 <!-- s;) -->

  • Powiem wam że ja swoją fabcią schodziłem 6.25L po mieście ale zwykle (normalnie ) to około 6.5L raczej +/- 0.5L w Gliwicach. A ostatnie mi czasy miasto jest mocno zatkane bo na wielu ulicach są prowadzone prace remontowo-budowlane.

  • Ty Tomuś masz turbosprężarkę, więc masz większe widełki zależne od stylu jazdy niż my z HTP, czy nawet 1.4 😛 Nie narzekam tak bardzo na to 1.2, tylko przy wyprzedzaniu na trasie jest padaka :mur: Jak się kiedyś rozsypie to trzeba będzie pomyśleć o jakimś swapie, bo ponoć jest problem z rozebraniem tej pierdziawki :wstyd: <!-- s:wstyd: -->

  • ten kto jest ........... 😄 <!-- s:D --> to pisze że tego się nie da naprawić, że to jest szajs itp. Wszystko da się zrobić.
    Po prostu musisz czaić jak będziesz miał dużo czasu i nic nie będzie jechało to wtedy brać się za wyprzedzanie lub po prostu z górki 🙂 .

  • Korzystać z 3-ki przy wyprzedzaniu koniecznie. 😉 <!-- s;) -->

  • i ciągnąć do odcięcia 😄 <!-- s:D -->

  • Ja chyba muszę pomyśleć nad zmianą auta znowu. W obecnej chwili chętnie znowu pojeździć bym chciał takim 1.2. Same zalety jak dla mnie.
    Nie zbyt wiele pali. A nawet jak trochę przepali to z mandatów bym miał na benzynę.

  • Generalnie to nic z tym nie zrobisz (nie ożywisz go).To już taki typ.Silnik typowo na miasto. 😉 <!-- s;) -->

  • Adrian- nie warto, chyba że sobie żartujesz 😄 Ale już daję przykłady- w mieście pali ok. 10l, w trasie koło 6- Twój tdi pewnie pali w najgorszym wypadku tyle samo, albo mniej. Co do mandatów- w ciągu ostatnich 3 miesięcy dostałem dwa. Gó :cenzura: <!-- s:cenzura: --> ane, bo po 100zł, ale zawsze. Jeden za to, że w sobotę o 6 rano jechałem przez małą, poniemiecką wieś w okolicach Opola 70km/h (droga tranzytowa-krajówka, nowa nawierzchnia, szerokie chodniki z obu stron)- jedynymi ludźmi przy drodze byli niebiescy panowie. Drugi za zawracanie na sygnalizatorze do skrętu w lewo, we Wro, w miejscu gdzie nie stwarza to żadnego zagrożenia i nie ma możliwości żeby z kimś się zderzyć. Żeby zawrócić zgodnie z przepisami trzeba zrobić dodatkowe 2 kilometry. Panowie stają z lornetką i wyłapują kogo tylko mają ochotę, jednego za drugim.

    Jak widzisz nie ma reguły 😄 Jak się dużo jeździ to trzeba mieć kosmiczne szczęście, żeby oszczędzić na mandatach, bo w naszym kraju nie chodzi o bezpieczeństwo, ale o wyrabianie statystyk. Żeby było śmiesznie przy każdej z tych policyjnych akcji nikt nie przebadał mnie alkomatem, czy narkotestem. I niech dalej mówią, że są po to żeby pilnować bezpieczeństwa...

Log in to reply