Pozdrowienia z Poznania

Topic created · 24 Posts · 8546 Views
  • Witam,
    Za radą [url=http://www.fcp.pl/forum/viewtopic.php?t=7934&start=300#89490]Rufusa[/url] , choć z pewnym opóźnieniem przyszedł czas by się przywitać. Poniżej kilka informacji o aucie i jego właścicielu.

    [b]Skoda Fabia 1.4 16V 75KW/101KM (Mint)[/b]
    Rocznik: 2006r. (właściciel 1972r.)
    Reszta przeniesiona do topiku [url=http://www.fcp.pl/forum/viewtopic.php?p=91007#91007]Forumowe Fabki[/url]

  • Cześć 🙂 <!-- s:) -->
    Bogato wyposażona fabia i mocna benzyna 😉

  • I taka miała być. Poradzić sobie w podróży z dwójką dzieci i bagażem zarówno w górach jak i na autostradzie. Niestety ostatnio marnuje się w mieście.
    P.S. Z tą mocą i wyposażeniem to bym jednak nie przesadzał... 😉 <!-- s;) -->

  • [quote="Jack"]Z tą mocą i wyposażeniem to bym jednak nie przesadzał...[/quote]

    Ja mam 1.4 16v 75-konną, więc podejrzewam, że 25KM więcej robi różnicę 😉 <!-- s;) -->

  • Robi, ale dopiero na trasie >90-110km/h albo jak jedziesz z większym ładunkiem. W mieście ze wzg. na charakterystykę jest chyba nawet gorzej (na pewno jeśli chodzi o spalanie).

  • wygląda na zadbaną i pewnie taka jest 🙂 przydałyby się fotki wnętrza :zdrowko: Co do mocy to ile by jej nie było to po jakimś czasie zawsze jest jej za mało - bynajmniej ja tak mam :zly: <!-- s:zly: -->

  • Witamy :] <!-- s:] -->

  • Witaj :zdrowko: <!-- s:zdrowko: -->

  • Z tą mocą i wyposażeniem to bym jednak nie przesadzał... 😉 <!-- s;) -->[/quote]

    Oj tam nie marudź. Ja mam 54 i jakoś daję sobie radę 😉

    Witam i ja!

  • Witaj 🙂 <!-- s:) -->

  • Witam serdecznie :super: <!-- s:super: -->

  • Wynik kolizji z niepozorną dziurą. Załatwione zostały dwa koła z prawej strony, felgi + opony. Prędkość niewielka, auto było jednak obciążone (powrót z rodziną ze świąt). Nie wierzyłem że to możliwe dopóki samego mnie to nie spotkało.

    [b]Miejsce kolizji:[/b]
    ul. Borówki ([url=http://g.co/maps/2xj89]droga od miejsca kolizji, do miejsca zatrzymania[/url])
    20-30m za skrzyżowaniem z ul. Żywiczną (znak STOP), w kierunku Poznania, ok. 30-40m przed zakrętem 90°.

    [i]P.S. Zdarzenie miało miejsce w zeszłym roku. Sprawa załatwiona została w ramach AC (trochę to trwało), jeśli znajdę czas sprawa będzie miała ciąg dalszy, ale to już w oddzielnym wątku.[/i]

    Niepozorny sprawca i efekt
    [img]http://img542.imageshack.us/img542/9758/kolizjasdc10647.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/3270/kolizjasdc10653.jpg[/img]

    Widok w dniu zdarzenia
    [img]http://img836.imageshack.us/img836/8834/kolizjasdc10643.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/6894/kolizjasdc10642.jpg[/img]

    Widok za dania
    [img]http://img18.imageshack.us/img18/9816/kolizjasdc10663.jpg[/img] [img]http://img39.imageshack.us/img39/5104/kolizjasdc10662.jpg[/img]

    Uszkodzenia
    [img]http://img526.imageshack.us/img526/8724/kolizjasdc10670.jpg[/img] [img]http://img36.imageshack.us/img36/7084/kolizjasdc10671.jpg[/img]

  • [quote="Jack"]Wynik kolizji z niepozorną dziurą. Załatwione zostały dwa koła.. [/quote]

    Nieźle 😞 i to na 14" feldze z oponą o profilu 60 :zdziwko: <!-- s:zdziwko: -->
    Piszesz, że będzie kontynuacja, czyli dostałeś za mało kasy?

  • Od strony AC większych uwag nie mam (poza czasem). Szkoda została naprawiona, choć i tu z drobnymi potknięciami - serwis nie zachował oryginalnych kapsli, a nowe sa minimalnie inne. Jednak głównym problemem jest regres, wiążący się z utratą zniżki na AC do czasu jego uznania (tyle że trzeba go złożyć, a jest to sprawa dobrowolna dla ubezpieczyciela) oraz wszelkie koszty dodatkowe nie pokryte przez AC (stracony czas, rozkomletowany zestaw felg i opon, dowóz i wymiana kół na zimowe itp.). Ogólnie wszystko to co powinno objąć zadośćuczynienie i ew. częściowo dodatkowa rekompensata.

    Chętnie bym pogadał z kimś kto to przechodził, najlepiej w Poznaniu (szczególnie jeśli chodzi o wycenę).

    [i]P.S. Nie ciągnijmy jednak tego w tym wątku. Jeśli zdecyduje coś z tym zrobić otworzę ew. oddzielny wątek. Tu jako ciekawostka.[/i]

  • Że tak zapytam - dlaczego z AC a nie z OC właściciela drogi?

  • [quote="K0_VOITH"]Że tak zapytam - dlaczego z AC a nie z OC właściciela drogi?[/quote]
    Przy uszkodzeniu dwóch kół nie pozostaje nic innego jak zholować lawetą auto (szczególnie jeśli jest wieczór i wieziesz całą rodzinę).

    Teoretycznie ubezpieczyciel powinien zrobić regres, a po jego uznaniu wszystko jest cofane (zwrot nadpłaconych składek, wpis w AC itp.). Problem w tym że ubezpieczyciel ma na to 3 lata i w dodatku tylko od jego woli zależy czy to zrobi. Dlatego właśnie przewiduje ciąg dalszy właśnie w ramach OC właściciela drogi... (nie wchodzą w nie szkody naprawione przez innego uzbepieczyciela).

  • Trochę to skomplikowane dla mnie co mówisz, wiem że mieszanie dwóch ubezpieczycieli w jedną szkodę to bagno jakich mało.

    U mnie kierowca rozwalił na wypuście z dziury chłodnicę w Iveco. Laweta, zatrzymany dowód, te sprawy - w ciągu miesiąca załatwiłem sprawę z Allianz. Auto robione w ASO, kwota coś koło 7 000 zł, pokryli wszystko z lawetą włącznie (odpuściłem tylko badanie techniczne bo robiłem na szybko, żeby odzyskać dowód jaknajszybciej, a sprawa z Krk szła przez Warszawe i i tak się nie udało złapać jeszcze w Krk (gorliwe Panie z KMP wysłały na anstępny dzień rano po zatrzymaniu, ja byłem w południe po OBT... i 2 tygodnie szedł dowód poleconym do WWA)

    Auto po 3 dniach jeździło, pieniądze uregulowali do miesiąca czasu z ASO. Droga ubezpieczona w Allianz. Warunki konieczne - faktury, pełnomocnictwa od właścicielaq (mojej wtedy firmy) oraz protokół z interwencji policji plus protokół od inspektora zatrudnionego przez właściciela drogi - że się przyznają. No i zdjęcia, które robiłem "na wszelki wypadek" okazały się potrzebne.

    Pani w ZIKiT mi zaczęła coś ściemniać że auto nie może być tknięte do czasiu oględzin, ale po groźbie obarczenia ich utraconymi zyskami z pracy pojazdu dali sobie spokój i starczyły części.

  • Tyle że trzeba mieć dojście do lawety i warsztatu lub kasę do jej wynajęcia i dokonania naprawy oraz możliwość jej zamrożenia na czas zabawy z ubezpieczycielem i serwisem. U mnie oznaczałoby to >2 000pln zamrożone na >6 mieś. (tyle u mnie trwała zabawa serwisu i ubezpieczyciela nim się dogadali i sciągneli felgi i opony).

    U mnie auto było sprawne następnego dnia, bezpośredni koszt finansowy to kilka biletów MPK i dwie taksówki. Nowe felgi i opony były akurat na wiosnę. Niestety ze wzg. na konieczność zmiany ubezpieczyciela wzrósł koszt ubezpieczenia. I to jest głównym powodem dlaczego nie chciałbym sprawy odpuścić. Zarówno ze wzg. na kasę jak i przećwiczenia całości procedury gdy stanie się coś naprawdę poważnego... (a że sprawa jest skomplikowana, ale dobrze udokumentowana nadaje się w sam raz na takie ćwiczenie).

  • [size=150][color=#FF0000]Drodzy forumowicze to jest powitalnia. [b]Jack [/b]załóż temat w dziale Forumowe fabki i tam niech toczy się dyskusja [/color][/size]

  • [quote="dr O."][size=150][color=#FF0000]Drodzy forumowicze to jest powitalnia. [b]Jack [/b]załóż temat w dziale Forumowe fabki i tam niech toczy się dyskusja [/color][/size][/quote]
    Dokładnie tak zrobię ze wzg. na zainteresowanie. Niestety nie wcześniej niż w weekend. Na razie kończę więc temat. 😄 <!-- s:D -->

Log in to reply