[F2FL] Zmiana silnika 1.2 TSI 86KM

Topic created · 5 Posts · 1651 Views
  • Witam wszystkich forumowiczów, jest to mój pierwszy post na forum więc za ewentualne błędy z góry przepraszam.

    Od kilku dni zastawiam się nad zmianą silnika w mojej Fabii 2FL, ma ona silnik 1.2 TSI z przebiegiem 150k km.
    30k km temu został wymieniony kompletny rozrząd ale niestety teraz zaczął się on znów odzywać, nie tylko przy odpalaniu a także gdy silnik jest rozgrzany.
    Najbardziej słychać brzęczenie podczas odpuszczania gazu na luzie.

    Dlatego zacząłem się zastawiać czy istnieje możliwość wsadzenia do niej silnika 1.4 16V lub 1.6. Internet nie chce dać mi żadnej odpowiedzi wiec przychodzę tutaj.
    Zakładam ze samo włożenie silnika to nie problem, ale co ze skrzynią, no i elektroniką gdyż zastawiałem się tez nad zamontowaniem licznika maxi dot ( teraz posiadam zielony wyświetlacz ze wskazaniem spalania itp)

  • Witaj Michale

    W poruszonej przez Ciebie kwestii jedno podstawowe pytanie o opłacalność tego typu operacji. Trzeba sobie policzyć wydatki, porównać je do wartości auta i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy to się aby na pewno opłaca? Pewnie ciężko będzie Ci znaleźć tu odpowiedzi na postawione pytanie co do zgodności podzespołów, bo domyślam się że nikt tego typu przekładki nie wykonywał. Trzeba byłoby zagłębić się mocno w dokumentację oraz katalogi by ustalić zgodność podzespołów występujacych w wersjach z turbo oraz wolnossących.

    Jaki rozrząd założono Ci te 30k km temu? Oryginał, czy zamiennik np. z Ruvila? Jeśli oryginał to który zestaw? Gdzie to robiłeś, w aso czy jakimś warsztacie niezależnym? Jakim olejem masz zalany motor? Może warto byłoby poszukać przyczyny problemów z nadmiernym zużyciem obecnego rozrządu? A jeśli nie to może lepszym kierunkiem jest przeszczep jakiejś młodszej jednostki doładowanej. Odpadłby wtedy zapewne problem elektroniki, skrzyni itp.

  • To może opowiem historię tego fabiana od początku...
    Zostało ona zakupiona przez moich rodziców w listopadzie 2015 roku od człowieka który ściągnął ja z niemieckiego salonu gdyż została zostawiona w rozliczeniu z przebiegiem niecałych 100k km, rozrząd był cichutki wszystko sprawne, wiadomo tylko było ze samochod miał delikatną stłuczkę w prawy błotnik. Zaraz po zakupie silnik dostał olej motul 5w30 lub 5w40

    Do przebiegu 120k km powoli pojawiały się odgłosy rozrządu zwłaszcza przy odpalaniu, i wtedy mój tata postanowił oddać samochód do poleconego mu „majstra” który wymienił rozrząd (nie jestem w stanie powiedzieć nazwy producenta) i zalał silnik olejem castrol w zielonej bańce( według opinii internetu ten olej to syf).
    Już po 5k km od wymiany zaczęły pojawiać się wiadome odgłosy, ale po wymianie oleju ponownie na motul odgłosy ustąpiły, jednak z czasem powróciły i wymiana oleju nie pomagała.
    I tak przenosimy się do teraźniejszości, gdzie odkupiłem od rodziców samochód za 10 tys zł z delikatnie uszkodzonym prawym bokiem i brzęczącym rozrządem, ale tez z wymienionym kompletem hamulców, a sam samochód posiada dość dobre wyposażenie.
    I dlatego pojawia się moje pytanie, bo jeśli ten rozrząd wymaga tyle uwagi i wkładu pieniądzy to prawdopodobnie wolałbym sprzedać ten samochód i niech ktoś inny się martwi... a samemu zakupić fabie 1 lub 2 przedlifta

  • Biorąc pod uwagę niską cenę zakupu tego samochodu, rozważyłbym zrobienie porządku z tym silnikiem. Myślę, że słowem kluczowym do zrozumienia tych atrakcji jest tu "jakiś majster". Przede wszystkim nie wiadomo co ów "spec" zainstalował w silniku, może włożył badziewny zestaw łańcucha wyprodukowany przez Ruville, może zalał silnik wątpliwej jakości olejem. Ciężko powiedzieć.

    Ponieważ jednak wymiana silnika jest operacją raczej dosyć złożoną to może warto byłoby spróbować wyprostować sytuację w jakimś sprawdzonym zakładzie mechanicznym - z użyciem mimo wszystko oryginalnego zestawu naprawczego z oznaczeniem "B". Z tego co można wyczytać w sieci, nie jest on rozwiązaniem idealnym, ale na pewno lepszym niż dostępne zamienniki. Najlepszym rozwiązaniem byłoby pewnie dobrać się do tego rozrządu i popatrzeć co tam się dzieje. Nie da się wykluczyć, że zużyciu uległ łańcuch napędu pompy oleju. Być może taka analiza pozwoliłaby doprowadzić tą jednostkę do porządku. Warto natomiast wiedzieć i pamiętać, że problemy z łańcuchami rozrządu nie są wyłącznie domeną samochodów grupy VAG oraz doładowanych silników T(F)SI. Podobne problemy mają miewają też jednostki napędowe innych marek, nierzadko zaliczanych do segmentu premium.

    Ja miałem jakiś czas temu w Fabii 1 silnik 1.4 16V (80KM/130nM) i spisywał się on bardzo dobrze, natomiast jeśli chodzi o osiągi obydwu silników to przepaść jest ogromna 😐 W moim wypadku największym atutem tamtego motoru była bezproblemowość oraz bardzo niskie koszty podróżowania - a to oczywiście dzięki zamontowaniu instalacji LPG, której obecność silnik znosił rewelacyjnie 8-) <!-- s8-) -->

  • Ja bym wymienił w aso kompletny rozrząd. Zestaw rozrządu z literką B kosztuje ok. 404 zł w aso do tego olej , filtr , i robota. Wszystko się powinno zamknąć w 2000 zł a może i mniej (cena z aso)

    Spora część firm co produkuje zamienniki rozrządów produkuje buble a może nawet miny. Widziałem zamiennik rorządu w seicento po 3 latach użytowania . To była masakra . Pasek się rozłaził i popękał a pompka z revilla przeciekała. Generalnie jedna wielka ..... .

    Według mnie jeśli auto jest uczciwe to warto wsadzić w nie te ok. 2000 zł i sie cieszyć z jazdy 🙂 <!-- s:) -->

Log in to reply