Pisk

Topic created · 6 Posts · 1935 Views
  • Witam
    Przydarzyło mi się dziś coś bardzo dziwnego. Po przehechaniu około 1 km w samochodzie dał się słyszeć głośny pisk jakby tarcie matal o metal. Ponieważ była to uliczka osiedlowa jechałem około 40-50 km/h. Przy otwartych szybach najpierw myślałem że dochodzi to spoza auta. Natychmiast zatrzymałem się bez wyłączania silnika. Ucichło. Po chwili ruszyłem i po przejechaniu kilku metrów znów zaczął się gwałtownie nasilać pisk. Zatrzymałem się natychmiast. Wyłączyem silnik. Po 20 sek włączyęm go znowu Aby podjechać gdzieś, gdzie można by zostawić auto. Tym razem już nic nie zapiszczało. Autko jest nowe z kwietnia. Przejechałem nim ponad 7 tys km. Nigdy nic takiego się nie działo. Jeśli słyszałem nagle pisk jakby metal o metal to spanikowałem i zatrzymałem się od razu.
    Po tym zrobiłem jeszcze dzis z 50 km i wszystko ok.
    Analizując to co było zastanawiam się gdzie szukać przyczyny - gdy autko stało na luzie, nawet przy przegazowaniu nie działo się nic, po ruszeniu nie od razu ale po kilku metrach zaczynało piszczeć. Z kolei po wyłaczeniu silnika i właczeniu go ponownie - nic - jak by zły zen.
    Czy ktoś z Forumowiczów spotkał się z czymś takim kiedykolwiek? Wg mojej skromnej wiedzy jest to dośc nietypowe zachwanie bo nie wiem czy to sprawa silnika czy układu napedu - czy może jakaś blokada np na hamulcach, gdzie elektronika po ponownym uruchomieniu wróciła do pozycji spoczynkowej.
    Proszę o Wasze opinie. Co o tym sądzicie?
    Autko jest na gwarancji, zamierzam z nim podjechać do serwisu, ale jeśli wystąpiło to tylko raz i komp tego nie zarejestrował to moja wizyta może na nic się nie zdać chyba że nie jest to nowośc i będą wiedzieć od razu o co chodzi
    W ostateczności zostanie uraz że jak co się wydarzyło raz to może wydarzyć sięi drugi raz tym razen dalej od domu a ponowne uruchomienie silnika nie wiel zmieni
    Pozdrawiam serdecznie
    Robert

  • pomyślałem o hamulcach ale o łożyskach nie. wydawło mi się ze jest to za mały przebieg aby wogóle o tym myśleć. Czy ponowne uruchomienie autka mogłoby "zwolnić" przyblokowane hamulce?

  • Silnik tu niema nic do rzeczy. Moze ktoras ze szczek sie przyblokowala i zanim puscila musialo to potrrwac chwile. Jezeli auto jezdzi i chamuje tak jak przed tymi objawami to to olej poprostu. Nie ma co na sile szukac problemu ktory nie wystepuje. Jezdzij i obserwuj

  • Ja mialem podobny przypadek i to dwa razy- gdy tylko zaczynalem jechac slyszalem mocny i ostry pisk. W drugim przypadku slyszalem pisk podczas skrecania.
    W obu przypadkach cialo obce ocieralo o tarcze hamulcowa. Niestety w drugim przypadku musialem zdjac kolo zeby wydostac nieszczesny kamyczek bo sam nie chcial wyleciec..

  • Dzięki bardzo
    Przez chwilę (ale króciutką) zwątpiłem w autko
    pozdrawiam serdecznie
    Robert

  • [quote="darco"]kamyk wpadł między jarzmo hamulca i tarło o tarcze wydając ostry pisk[/quote]

    Niestety hamulce w fabkach są tak obudowane, że drobne kamyki bez problemu się tam dostają, [url=http://www.fcp.pl/forum/viewtopic.php?t=670&highlight=kamyczek]temat[/url] przerabiany już parę razy na forum.

Log in to reply