Tutorial montażu oświetlenia nóg

Topic created · 5 Posts · 10006 Views
  • [i]FCP & Tofik-Productions™ Presents:[/i]

    [size=200][b][i][color=#0000FF]Tutorial montażu oświetlenia nóg[/color][/i][/b][/size]
    Jak mnie prosiło kilka osób, żebym napisał poradnik, jak zamontować lampki LEDowe na nogi, to wytężyłem głowę, aby w końcu ten poradnik upublicznić 😛 <!-- s:P -->

    [b][i]Co będzie nam potrzebne?[/i][/b] Otóż:

    • to, co najważniejsze, czas – z jakiś dzień (do dwóch maksymalnie) powinno starczyć,
    • główny bohater, czyli moduły LED SMD (w jednym module znajdują się 2 diody LED 3 – impulsowe) – ja polecam zamówić 12x modułów – po 4 na przód (kierowca i pasażer z przodu) i po 2 na tył (pasażerowie z tyłu),
    • włącznik kołyskowy – najlepiej prostokątny (który posiadam),
    • lutownica transformatorowa,
    • cyna,
    • kabel 2,5 mm – oczywiście na + i – (ja go kupiłem ok. 5m i wystarczyło),
    • taśma izolacyjna,
    • przecinak
    • Wkrętarka z 12 wkrętami (to już kwestia gustu, bo moduły mają taśmę dwustronną, ale wolałem się zabezpieczyć jeszcze śrubami 😉 )
    • Prąd

    [b][i]Montaż:[/i][/b]

    • Zanim zaczniemy montaż, to najpierw zamawiamy moduły z tej strony, następnie oczekujemy na dostawę. W ciągu paru dni powinna dojść paczka z lampkami.
    • OK, moduły dostaniecie nie poprzecinane. 12 modułów będziecie mieć w jednym „wężyku”, więc będziecie musieli użyć przecinaka i przeciąć kable w następujący sposób: 4/4/2/2. Po przecięciu kabli z modułów lutujemy je z kablem, gdzie na wszystkie będzie nam potrzeba po 60 cm na każdy moduł, w sumie 2,4m. Ba, z tylnymi kablami robimy redukcję, żeby zamiast 4 pod tunelem szły dwa kable. Więc lutujemy 3 kable „minusowe” razem, jak i „plusowe” (Pamiętać , żeby + i – nie lutować ze sobą) – pierwszy kabel z modułu jednej strony, drugi z drugiej, a trzeci, to ten, który idzie do deski rozdzielczej. Całą taką zabawę można sporządzić nawet nie wychodząc z domu 🙂
    • Skoro wszystko już będziecie mieć gotowe, to zacznie się kolejny poziom – odkręcanie trumny (tunelu lewarka). Śruby znajdują się pod tylną kieszonką w klapce oraz pod drugą, przednią klapką przed skrzynią biegów. Wyciągamy ostrożnie, demontujemy z tunelu kawałek plastiku spod hamulca ręcznego w celu łatwego demontażu oraz skrzynię biegów na zatrzaskach (jeżeli odpowiednio pokombinujemy z mieszkiem, to bez problemu wyciągniemy z dziury) i mamy wolny tunel.
      UWAGA :!: Przed wyciąganiem tunelu proszę wypiąć bezpiecznik z zapalniczki, następnie wyciągając lewarek odpinamy kostkę z zapalniczki :!:
      Z demontażem to jeszcze nie wszystko: Pod deską rozdzielczą znajduje się jeszcze jeden plastik, gdzie jest zamocowany na zatrzaskach (po 1 na każdą stronę). Szarpiemy lekko, by nie połamać, jak wkład odskoczy, to wyciągamy kolejną część lewarka. Trzeba jednak uważać, by nie połamać ząbków, gdzie są mocowaniem. Skoro już wyciągnęliśmy wszystkie nam niepotrzebne plastiki to można zdejmować powoli przedni panel, czas ściągania panelu zależy od tego, jakie radio posiadacie oraz jak trudno je zdemontować na czas montażu. Zdejmujemy także dolny panel z nawiewu ze względu na późniejszy demontaż bocznej ramki. Trzeba także uważać na światłowód, aby go nie połamać. Mamy już przód zdjęty, to zdejmujemy lewą rameczkę, zaś po tym ściągamy zaślepki nad ramkami. Odkładamy na bok zaślepkę, która będzie potrzebna na wpuszczenie w nią włącznika kołyskowego. Ja odłożyłem lewą, boczną zaślepkę, ponieważ żadnego przycisku nie posiadam na ASR czy tam ESP, nie pamiętam, co w tym miejscu się dokładnie znajdowało.
    • Dobra, wszystkie plastiki mamy już z głowy. Więc montujemy moduły do środka – z przodu 2x4 pod deską rozdzielczą, a z tyłu 2x2 w fotelu. Następnie wpuszczamy kable od dołu wypuszczając z dziurki, w której znajduje się zaślepka z włącznikiem.
    • Skoro już mowa o zaślepce i o włączniku, to najlepiej by było, żeby dziurę zdziałać w zaślepce na włącznik kołyskowy. Jak do tego podejść? Otóż można by było tę zaślepkę wcześniej już wyciągnąć i wywiercić wiertarką dziury, potem pilnikiem brzegi dogładzić, żeby włącznik wszedł na styk. Ja zdziałałem większość w domu sprawę z zaślepką, a że dnia następnego zapomniałem pilnika, to wygładziłem wszystkie nierówności… lutownicą. Efekt wyszedł, jaki chciałem, ale zrobiłem trochę krzywo, ale mimo wszystko mam już wszystko cacy 🙂
    • Aby nie zapomnieć, należy również zrobić instalację z zapalniczki. Jak wspominałem należy wstępnie odpiąć bezpiecznik, potem można się bawić w kabelki. Znajdziemy tam 3 kabelki, które idą do zapalarki. Czarna to Zasilanie (+) z zapalniczki, fioletowo niebieska, to zasilanie (+) z krążka, z zapalniczki, który się włącza jednocześnie z lampami w samochodzie, zaś trzeci, to masa (-). Odcinamy czarny i brązowy. Następnie kabel z zapalniczki montujemy z kablem doprowadzającym do włącznika (dotyczy to kabla plusowego). Ja kable połączyłem kostką, akurat na stanie miałem taką, jaką potrzebowałem, ale można także zlutować. Następnie wpuszczamy do deski rozdzielczej kabelek aż do włącznika wlutując w jedną blaszkę. Trzy kable (prawy przód, lewy przód, tył zredukowany) obkręcamy ze sobą, gdzie je wpuścimy w drugą blaszkę. Kabel z masy, który idzie z zapalniczki nie musimy wpuszczać w deskę rozdzielczą, można zlutować metodą gałązkową w okolicy lewarka skrzyni biegów. Wszystkie miejsca lutowania oczywiście zaklejamy taśmą izolacyjną.
    • Skoro wszystko mamy już zamontowane i zainstalowane, to wkładamy bezpiecznik z zapalniczki w odpowiednie miejsce do tego przeznaczone i sprawdzamy, czy wszystko działa. Jeżeli działa, to znaczy, że wszystko już wykonaliśmy prawidłowo. Można powoli wszystkie plastiki montować z powrotem 🙂 Wkładamy ramkę oraz radio, które demontowaliśmy wraz z zaślepką z włącznikiem, potem panel z regulacji nawiewu wraz ze światłowodem. Później montujemy szkielet spod słupka deski rozdzielczej i mocujemy na spinkach zatrzaskowych. Na końcu montujemy z powrotem tunel z lewarka i wpinamy kostkę do zapalniczki, którą odpięliśmy podczas demontażu. Wkręcamy śrubki w tunel i wszystko wygląda pierwotnie, jak i przed demontażem.
    • Po tym całym przebiegu montażu można cieszyć się prowizorycznym oświetleniem nóg 🙂

    Oficjalne podziękowania dla mojego kumpla, Lańskiego, który mi pomógł przy całej tej zabawie, choć większość czasu spędziłem już sam, bo pomocy już nie potrzebowałem 😉
    Również podziękowania dla Wojtka K0_VOITH, który mnie poprawił w błędzie, którego ja dokonałem, skutkiem czego była sobie maszynka do wywalenia bezpieczników, a nie nóżki.
    Koszt całej takiej zabawy, to ok. 80 zł. Myślę, że w takie lampki naprawdę warto zainwestować. Nie przez to, że nogi nam będą się świeciły, ale przynajmniej będziemy w ciemnym miejscu mieć widoczność na całą gumową wycieraczkę, ale co nieco też naświetla środek
    Jeżeli się uda, to za jakiś czas dodam Tutorial do lampek pod drzwiami
    :!: [b][color=#FF0000]UWAGA[/color][/b] :!: Całą czynność proszę dokonywać wg mojej instrukcji obsługi. Za wszelkiego oraz różnego typu prowizorki nie ponoszę odpowiedzialności.

    Zachęcam do montażu. Pozdrawiam 😉

    Od siebie: Artykuł nieukończony, brak fotek, wkrótce aktualizacja 🙂

  • Wszystko oki tylko zdały by się jeszcze jakieś fotki 😉 :kwasny: <!-- s:kwasny: -->

  • uuużesz... zupełnie zapomniałem o tym wątku... Musiałbym autko rozebrać, to wtedy zdjęcia bym zrobił 🙂 <!-- s:) -->

  • To wrzuć jak to wygląda na gotowo w nocy, jak mocno i ładnie podświetla nogi 😛 <!-- s:P -->

  • A może nakręc filmik, będzie prościej:)

Log in to reply