[F1 i F2] Turbina TDI

Topic created · 37 Posts · 36558 Views
  • Deptac mozesz jak już wskazówka temperatury jest w pionowej pozycji, po 2 - 3 minutach jazdy ze wskazówką na 90 stopniach, możesz spokojnie deptać. Co do początkowych obrotów, to nie ma jakiejś konkretnej rady, wydaje mi sie że najlepiej jechać "normalnie" wolne obroty przecież też szkodzą silnikowi, unikac gwałtownych przyspieszeń itp. Co do wyłączenia slinika po ostrej jeździe, to też nie ma jakiejs konkretnej rady. Turbina potrafi sie kręcic 100 tyś obrotów na minute, więc mało to nie jest, pewnie im dłużej czekasz z wyłaczeniem silnika tym lepiej, słyszałem że po ostrej jeździe należy odczekac taki czas jaki potzrebujesz na przejechanie 500 - 1000 metrów, nie wiem ile to moze być 1-2 minuty.

    Pozdrawiam

  • Wyraźnie napisałem....[b]po 2 - 3 minutach jazdy ze wskazówką na 90 stopniach, możesz spokojnie deptać...[/b] czyli w pozycji pionowej... Im wyższa temperatura to możesz bardziej deptać, ogólnie jest przyjęte żeby nie pałować na zimnym... ale pełną moc mozesz wykorzystwać dopiero jak silnik a raczej olej będzie rozgrzany, tj. ok 2-3 minut po tym jak wskazówka osiągnie 90 stopni, czyli stanie pionowo 🙂 , oczywiście to są wszystko umowne bo ja nie wiem w 100 % i nikt Ci nie poradzi w 100%, swojego jestem pewian na 95% 🙂 <!-- s:) -->

  • [quote="DJ GRZES"]Hmm - po 2, 3 minutach po odpaleniu skazowka tempetatury u mnie sie w ogole nie rusza - zaczyna sie podnosic po okolo 5 min a pionowo stoi moze po 10 min. No i wlasnie tu jest problem, bo chodzi o to czy depnac zeby szybciej nagrzac silnik czy jezdzic tak na pol gwizdka przez te 10 min (a zima przez 15) i czekac az sie porzadnie nagrzeje?[/quote]

    Proponuję sprawdż sobie układ chłodzenia, a konkretnie termostat.
    Co do tematu Łukasz już wsio powiedział, zimny silnik - delikatnie z obrotami, chcesz zgasić - należy odczekać około minuty na wolnych obrotach w celu uspokojenia obrotów turbiny, robi się tak dlatego bo w momencie wyłączenia silnika układ smarowania turbiny przestaje dzaiłać.

  • sontario: Przecież jak raz na jakiś czas przytniesz na zimnym to chyba odrazu silnik ci nie padnie, nie popadajmy aż w taka paranoje. U mnie silnik nagrzewa sie bardzo szybko, w zime nie było żadnych problemów,nie wiem co wy macie z tymi samochodami 😉 <!-- s;) -->
    Ale wracając do tematu każda część ma jakąs tam żywotność, więc napewno firma Skoda wzieła pod uwagę to że turba nie będą chłodzone, że bedzie "cięte" na zimnym a dają jednak gwarancje na swoje produkty. Tylko ze jak nie dbasz pojeździsz na danym elemencie krucej, jak dbasz pojździsz na danym elemencie dłuzej.

    DJ GRZES: oczywiście, masz troche racji, podczas "deptania" samochód szybciej złapie ci temperature, ale pamietaj że optymalna temperatura nie będzie zachowana, olej nie będzie spełniał swojej funkcji jak należy czyli odpowiednio smarował. Samochodzik dostanie temperatury, odczekaj jeszcze 1 minutke i jazda :hyhy: żeby to zobrazować powiem tak, podczas tych mrozów br. zapaliłem sobie autko oskrobałem chce wrzucic bieg i dupa, olej zgęstniał na tyle że bardzo trudno było włożyć bieg, nawet jak samochód osiągnął 90 stopni, nadal odczówało sie opór.

    Pozdrawiam. 🙂

  • Ja też zrobie test, wydaje mi się że z nagrzewaniem nie mam żadnych problemów. I ja osobiście w szoku ze tak mi sie szybko nagrzewa samochód...
    Pozdrawiam.

  • [quote="Łukasz"]Ja też zrobie test, wydaje mi się że z nagrzewaniem nie mam żadnych problemów. I ja osobiście w szoku ze tak mi sie szybko nagrzewa samochód...
    Pozdrawiam.[/quote]

    Tyle ze diesel moze sie dluzej nagrzewac niz benzyna. U mnie w warunkach takich jak teraz panuja nagrzewa sie po 3-4 km jazdy po miescie.

  • Dokładnie Zyg po 3-4 minutach już cieplusie powietrze zaczyna lecieć i u mnie 🙂 Ale sprawdze co mi tam 🙂 <!-- s:) -->

  • [quote="Zygus"][quote="Łukasz"]Ja też zrobie test, wydaje mi się że z nagrzewaniem nie mam żadnych problemów. I ja osobiście w szoku ze tak mi sie szybko nagrzewa samochód...
    Pozdrawiam.[/quote]

    Tyle ze diesel moze sie dluzej nagrzewac niz benzyna. U mnie w warunkach takich jak teraz panuja nagrzewa sie po 3-4 km jazdy po miescie.[/quote]

    Dokładnie, co odpowiada 5-6 minutach drogi z dizelkami jest podobnie.
    Uważam, że macie uszkodzone termostaty.
    [b]DJ GRZES[/b] jeżeli potrzebujesz przy plus 16 stopniach 16 min na rozgrzanie :przestraszony: <!-- s:przestraszony: --> , to co będzie w zimie przy minus 16? 16godzin?
    Ja 15 minut miałem, ale przy minus 30-32 i wtedy jak mi padł termostat:
    [url=http://fcl.pl/forum/viewtopic.php?t=1040]Tutaj[/url]
    przy okazji jest tam info jak się sprawdza sprawność termostatu, od razu zaznaczam, że mowa o około 5 minutach które tam są tyczy się warunków zimowych, w lecie wystarczy około 2.

  • [quote="DJ GRZES"]Jeszcze a propos ogrzewania - jechalem bez wlaczonego ogrzewania - bo wiadomo ze to spowalnia nagrzewanie silnika.[/quote]

    Ja ostatnio gdzies czytalem ze wlasnei jest na odwrot. Jak silnik jest bardziej obciazony to szybciej sie nagrzewa. Oczywiscie nie mozna z tym przesadzac.
    Nie wiem ile w tym prawdy, ale moglbys tez taki test przeprowadzic. Masz o tyle dobrze ze codziennie pokonujesz taka sama trase, wiec bylby to w miare obiektywny wynik

  • [quote="Zygus"]Ja ostatnio gdzies czytalem ze wlasnei jest na odwrot. Jak silnik jest bardziej obciazony to szybciej sie nagrzewa.[/quote]

    I to jest święta prawda.

    A kontynując to rozgrzewanie silnika, nie mogę się z Wami zgodzić, w pracy mam 7 firmówek octy TDI, w tym jedna z napędem 4x4, kolega ma fabkę 1.9 D bez turbiny i wszystkie rozgrzewają się tak jak benzyniaki.

  • [quote="Zygus"][quote="DJ GRZES"]Jeszcze a propos ogrzewania - jechalem bez wlaczonego ogrzewania - bo wiadomo ze to spowalnia nagrzewanie silnika.[/quote]

    Ja ostatnio gdzies czytalem ze wlasnei jest na odwrot. Jak silnik jest bardziej obciazony to szybciej sie nagrzewa. Oczywiscie nie mozna z tym przesadzac.
    Nie wiem ile w tym prawdy, ale moglbys tez taki test przeprowadzic. Masz o tyle dobrze ze codziennie pokonujesz taka sama trase, wiec bylby to w miare obiektywny wynik[/quote]

    Tak se czytam i powiedzcie mi co ma piernik do wiatraka (no maja tyle samo liter 😛 )? 😛 na logike, to co ma nawiew do spalania w cylindrach? bo wg mnie to wlasnie tam sa najwyzsze temp w samochodzie i to stamtad pochodzi cieplo, ktore nagrzewa wszystkie inne elementy motoru itd 😛 <!-- s:P -->

  • [quote="DJ GRZES"]Chłopie - właczajac ogrzewanie w kabinie "odbierasz" cieplo z silnika (dokladniej z przewodow plynu chlodzacego przez ktore przechadza elementy ogrzewania) Na logike - im wyzszy bieg wlaczysz w duchawie - tym wiecej ciepla odbierzesz - to tez logicznie.[/quote]

    hehe ale czarujecie 😛 <!-- s:P --> od kiedy nagrzewnica zabiera cieplo silnikowi? Silnik nagrzewa nagrzewnice(no w sumie mozna to intrpretowac w 2 strony, wiec moze i zabiera cieplo silnikowi), a ona dalej dziala z powietrzem w kabinie. Tak czy siak jezeli wg Was nagrzewnica zabiera cieplo to dziala jak radiator, wtedy moze przy wlaczonej pracy (nawiew powietrza) szybciej sie chlodzi i zabiera wiecej ciepla.
    Sa to wg mnie ilosci takie ze i tak nie zauwazycie tego podczas nagrzewania silnika. Jakby odrazu miala byc temp. spalania przenoszona na nagrzewnice, a zarazem na powietrze przez nia przeplywajace (przelatujace) to byscie mieli po 60 sekundach z 40 albo i wiecej stopni w kabinie.
    Oczywiscie to takie moje szacunki po pijaku na chwile obecna, ale sadze ze moga sie zbiegac z prawda 😛

    A jeszcze co to wiekszego biegu w nawiewie... pojmuje inna logike, wg mnie im wiekszy bieg tym dluzej poczekasz na cieple powitrze w kabinie.. a czemu... temu ze masz szybszy przeplyw powietrza, a zarazem wieksze chlodzenie.

    Ale i tak jesrmem najebany i se pisze bo pisze 😛
    Pozdrowionka dal Wszystkich debatujacych 🙂

  • Ja nigdy nie gaszę od razu silnika, a ostrą jazdę zaczynam gdy temp. oleju osiągnie na dnie miski 50 stopni. Co do obrotów to turbo w TDI zaczyna pompować od 2 tys. obr o ile się nie mylę i w zależności od obciążenia. Najprościej byłoby założyć prosty wskaźnik doładowania i będziesz widział dokładnie gdzie turbo zaczyna "dmuchać" a gdzie masz jeszcze podciśnienie.

  • [quote="DJ GRZES"]Mom zdaniem Turbina zaczyna "pracowac" juz przy okolo 1500 obrotow, i to wcale nie jest tak sie zalacza dopiero jak "depniemy" Najlepiej sprawdzic to otwierajac
    rawe okno i jechac najlepiej kolo jakiegos murku, barierki albo czegos co dobrze bedzie odbijac halas silnika. Wtedy najlepiej przyspieszyc, ale z wolnych obrotow tak,od 1250 na TROJCE i wtedy wyraznie slychac kiedy Turbina sie zalacza. Ten swist pojawia sie juz przy okolo 1500 obrotow, pozniej sie nasila do okolo 2000 a potem "swiszczy" caly czas tak samo.[/quote]

    Być może, w dieslu jest troszkę inna technologia niż w benzynie którą ja się przemieszczam... Ale zasady bezpieczeństwa dla turba pozostają te same.

  • jezeli slychac swist turbiny to za jakis czas bedziesz mial z nia problem 😛 <!-- s:P -->

    Zawsze poczekaj dluzej, dlaczego? Czytaj wyzej 😛

  • Tu też wtrącę parę groszy 😛 <!-- s:P -->

    Obchodzenie się z turbinką.

    Nie powinno się "deptać" na zimnym oleju (temp. wody nie ma tu znaczenia-jeżeli ktoś chce koniecznie chuchać i dmuchać na turbinę to proponuję zakupić czujnik/wskaźnik temp. oleju).

    Wbrew pozorom, nagrzanie wody nie powoduje jednocześnie nagrzania oleju. Gdy temp. wody osiągnie 90 stopni to temp. oleju będzie ok. 50 stopni w lato. W zimie jeszcze mniej.

    Jak wiadomo... w niskiej temperaturze olej ma gorsze właściwości smarowania , więc turbina też ucierpi - polecą uszczelniacze i zacznie łykać olej (nie napędowy 😉 )

    Po ostrej jezdzie zaleca się pozostawić włączone auto na biegu jałowym nawet na kilka minut (lub zakupić Turbotimer). Wtedy mocno rozgrzany olej zdoła odpłynąc z turba nie zwęglając się w turbie.

    Co do świstów ...

    We Fiacie T28 mi świszczy jak opętana ale 1.7 bara napompuje i nie kopci 😉

    Nie ma znaczenia. A jak ktoś chce efekt startującego samolotu to proponuję zakupić zewnętrzny wastegate np. Tial ale to raczej dla turbo benzynki 🙂

    Pozdrawiam

  • Witam.

    Trzeba pamiętać o tym, że w grupie VAG 90 stopni na zegarach nie oznacza, że faktyczna temp płynu chłodzącego tyle ma. W czasie rozgrzewania są takie auta (liczniki) które potrafią pokazać 90stopni gdzie temp na VAGu odczytana ze sterownika silnika ma czasami około 60-70 stopni. Tak samo jak silnik sie przegrzewa, mało kiedy temp około 100stopni objawia sie przestawieniem wskazówki powyżej.

    Jest to wykonane z zamysłem i po to żeby "uśpić" reakcję kierowcy. Niektórzy różnie reagują jak wskazówka temp. ciągle im pływa - z doświadczenia powiem że jest to drażniące. Było tak np. w starych audi 80 B4 1.9TDi. Gdzie każda zmiana temp powodowała ruchy wskazówki.

    Trzeba pamiętać też o tym, że olej silnikowy rozgrzewa się troszeczke dłużej niź płyn chłodzący więc lepiej chwile dłużej "pojechać" jeszcze spokojnie.

    Co do chłodzenia silnika i turbiny po ostrej jeździe to z informacji jakie uzyskałem będąc na szkoleniu Garett wystarczy odczekać 30s żeby temperatura spadła o połowę !!. Więc dojeźdzając spokojnie na miejsce parkingowe już w dużym stopniu wychładzamy temp metali.

    Pozdrawiam

  • Witam

    Postanowiłem wznowic wątek gdyż mam pytanie a że jestem słaby w tym temacie proszę o pomoc.

    Mój znajomy ma zamontowane ( ale w HONDZIE CR-V) na tablicy rozdzielczej zegary które pokazują mu temperaturę oleju, moc turbiny a także jej temperatur (albo płynu w kturym się ta turbina znajduje). Wiem że robił te dodatkowe zegary w jakimś warsztacie tunigowym. Super to działa bo dokładnie zegary pokazują kiedy turbina ostyga i kiedy mozna wyłączyć silnik.

    Czy wiecie coś na ten temat? Czy można takie coś zamontować w fabi i czy wogóla ma to sens i jak cena ewentualnie?

    pozdrawiam

  • Witam,
    od wczoraj mam dziwne szumienie w aucie podczas przyśpieszania.
    Link do filmiku:
    http://www.youtube.com/watch?v=Pcwi5gY5hWU<!-- m -->

    Od początku jest depnięty pedał gazu, na chwilę potem odejmuję gaz szumienie ustaje, potem znowu gaz i szumi dalej.
    Średnio słychać ale w drugim etapie filmiku jest lepiej. Sprawdziłem przewody powietrza od chłodnicy do turbo i niby jest cały.
    Na postoju nie słychać nic, 1,2 3 dopiero przy mocnym depnięciu, 4 i 5 bieg prawie zawsze przy przyśpieszaniu i ponad 2k obrotów.

    Nie mam jeszcze żadnych danych z kompa ale turbo nie przełącza się w tryb awaryjny, żadne checki też nie wyskakiwały.

  • Jak dla mnie ciągnie lewe powietrze. Uszkodzenie moze byc nie zbyt wielkie a dopiero pod cisnieniem daje o sobie znac. Sprawdz wszystko dokladnie wszystko gdzie pracuje powietrze.

Log in to reply