Rymsnięta felga.

Topic created · 5 Posts · 931 Views
  • W związku z tym, że jest zima i mnóstwo syfu leży na drogach, miałem ostatnio bardzo niemiłą przygodę.
    Niby nic strasznego, bo jadę ulicą i patrze, że leży to takie błoto pośniegowe które odpada z nadkoli. Tyle tylko, że okazało się być cegłą. :] <!-- s:] --> Niestety, lewym przednim kołem ją trafiłem. Rezultat widoczny to uszkodzony rant aluminiowej felgi (zdjęcia podrzucę niebawem). Zawieszenie obejrzałem dokładnie na uczelni i nic z nim się nie stało. Luzów nie ma, drążki są na miejscach, nic nie jest pokrzywione. Mimo uszkodzonego rantu powietrze nie schodzi. Ale jest jeszcze jeden problem. Przy prędkości ok 60 - 70 km/h słychać szum z tej strony, która uderzyła. Nie są to wibracje, auta nie ściąga, jedzie prosto, ale szum jest wyraźny.

    Pierwsza diagnoza:
    Wywalony lewy silentblock -> zostały wymienione. Dodam, że było brane pod uwagę łożysko lewego koła i też jest ok.
    Po tym zabiegu geometria była w stanie agonalnym, autem nie dało się jechać szybciej niż 60 km/h.

    Druga diagnoza:
    Zrobić geometrię.
    Geometrię robiło dziś ASO i ustawiło każdy parametr, jaki mogło. Oględziny zawieszenia mówią, że jest ok.

    Wnioski:
    Auto jedzie jak po szynach, nic nie wibruje, nie ściąga. Generalnie super.
    Ale szum jest nadal...

    No i jest lipton. 😕

    Jakieś pomysły? :help:

  • a jak opona? Może ona przejeła na siebię cegłę a felga to tylko draśnięcie. Czysto teoretycznie opona może być z wygladu cała ale kort wewnatrz się rozsypał i teraz daje znać o swoim istnieniu.

  • Fakt. Zapomniałem dodać, że rymsnięta felga siedzi w bagażniku. Z przodu są dwie opony z tyłu co by było symetrycznie, z prawego tyłu jest koło z prawego przodu, a z lewego tyłu zapas. 😕 <!-- s:/ -->

  • wydaje sie że łożysko do wymiany, innej opcji nie widzę, tym bardziej jak przebieg masz około 100tys km, to na pewno będzie łożysko bo one wymiękają tak po przekroczeniu tego przebiegu, a wydarzenie z cegłą mogło tylko dopomóc, albo nawet w ogóle nie ma z tym nic wspólnego i jest to taki zbieg okoliczności, wszystko jest możliwe...

  • Przebieg jest świeżo 50 tyś km. Łożysko mi się od początku wydawało mało prawdopodobne, bo kumpel jak zarył w krawężnik i pogiął wszystko co mógł, też z lewej strony, łożysko miał nietknięte. Poza tym, słyszałem parę razy w życiu walnięte łożyska i to hałasuje inaczej. 😕 <!-- s:/ -->

    Obstawiam opony...
    Ale mogę się mylić.

Log in to reply