[quote="gobla"]Koniec meczu z Ekwadorem. Piłkarze pojechali do hotelu, rozeszli się do
swoich pokoi. W jednym z pokoi czeka żona Mirka Szymkowiaka. Mirek wchodzi,
rozbiera się i idzie pod prysznic. Po chwili słyszy pytanie:
- Mirek, gdzie byłeś ?
- Biegałem...
- Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie...[/quote]
Hhahahaaaa :rotfl: to było dobre :super: <!-- s:super: -->
[b]PRAWIE[/b] robi wileką różnice :hyhy: 
tam szwaby "atakowali" bramkę :padam: a u Nas na tyle sytuacji /tym bardziej że więcej Nasi byli przy piłce/ tylko się bawili, szkoda mi Smolarka jedynie on "grał" w tym meczu 
/chociaż i tak jeszcze kilka zmian mnie czeka/ a skoro niestety mam malutko koników pod maską to nic innego mi nie zostało jak tylko wyróznić autko wizualnie :]