Ogłoszenie

Kliknij po więcej informacji -> OBOWIĄZEK INFORMACYJNY

UWAGA Wysyłka gadżetów zostaje wstrzymana. Zapraszamy ponownie już w sierpniu bieżącego roku.

Likwidacja Szkód w Auto Wimar - blamaż, kompromitacja, druciarstwo

autoryzowane stacje obsługi
Awatar użytkownika
jacekpk
-#moderator
-#moderator
Posty: 527
Rejestracja: 08 grudnia 2010, 10:39
Lakier: Rosso Brunello metalic
Silnik: 1.2 TSI/86 KM
Aktualne auto: Fabia II '11
Kontaktowanie:
Status: Offline

Likwidacja Szkód w Auto Wimar - blamaż, kompromitacja, druciarstwo

Postautor: jacekpk » 11 września 2017, 17:55

Post niniejszy będzie z pogranicza do dwóch działów, ale ponieważ temat dotyczy Autoryzowanej Stacji Obsługi to zamieszczam go jednak w tym dziale (zamiast w Blacharswo i lakiernictwo).

Dla tych co z Warszawy lub okolic chciałbym opisać swoją "przygodę" z likwidacją szkody komunikacyjnej w serwisie Auto Wimar Centrum przy Alejach Jerozolimskich 249 oraz przestrzec innych forumowiczów przed problemami, w jakie można się wpędzić podczas korzystania z usług tego serwisu w zakresie napraw blacharsko lakierniczych.

Otóż: swoją Fabię naprawiałem w Auto Wimarze 3 razy. Dwie pierwsze i w miarę proste naprawy zrealizowano bez zastrzeżeń i w zadeklarowanym czasie (zakres napraw obejmował wówczas wymianę jednego błotnika, reflektora, halogenu, lakierowanie zderzaka). Jako zadowolony z poprzednich napraw klient zgłosiłem się do Działu Likwidacji Szkód Auto Wimar po raz trzeci - tym razem z poważniejszym uszkodzeniem tyłu samochodu.

Do wymiany zakwalifikowano: klapę, pas tylny, belkę zderzaka, zderzak, tzw okulary lamp, lampę lewą. Do tego lakierowanie w/w elementów wraz z cieniowaniem elementów sąsiadujących. Pierwotnie czas naprawy szacowano na 5-7 dni roboczych. Terminu niedotrzymano, samochód spędził w serwisie 17 dni, w tym 12 roboczych. Najgorsze jest jednak to, że jakość wykonanej naprawy okazała się mieć niewiele wspólnego z technologią producenta pojazdu, ani z tym czego oczekuje się od ASO (czyli bezwzględnego profesjonalizmu na najwyższym poziomie).

Lista wykonanych fuszerek jest spora (nie wszystko widoczne jest na poniższych zdjęciach):
    * na "daszku" klapy tylnej długi na kilka centymetrów zaciek lakieru,
    * całej powierzchni daszka tylnej klapy wyraźna mora (tzw "skórka pomarańczy"),
    * po wymianie tzw "okularów" brak spasowania lamp tylnych z nadwoziem,
    * odpryski lakieru na powierzchniach pomalowanych (błotniki),
    * źle spasowana i wyraźnie sprężynująca klapa bagażnika,
    * nieestetycznie wykończone miejsca łączenia elementów,
    * brak fabrycznych naklejek ochronnych w miejscu styku odbojników z karoserią,
    * niewyregulowane odbojniki klapy,
    * niedbale położony lakier od wewnętrznej strony klapy w okolicy szyby,
    * wyraźne wręcz namacalne odcięcia lakierowanych powierzchni w okolicy zawiasów klapy oraz wzdłuż linii dachu (na długości tylnych drzwi),
    * odcięcia lakierowanych powierzchni we wnękach drzwi tylnych,
    * niedbale polakierowana klapka wlewu paliwa,
    * listwy ozdobne drzwi tylnych zamontowano powtórnie z użyciem dwustronnej taśmy klejącej (zaczęły odklejać się),
    * pozamieniano emblematy i oznaczenia.
Za tak kompromitującą naprawę wystawiono ubezpieczycielowi fakturę na kwotę przekraczającą 13k PLN! Dodatkowo po zrealizowanej naprawie z samochodu zginął mi dodatkowy teleskopowy klucz do kół :!:

Poniżej zdjęcia dokumentujące niektóre z opisanych wyżej przypadłości: zdjęcie centralne pokazuje stan pojazdu po kolizji, pozostałe fotografie dokumentują opisywaną tu skandaliczną jakość realizacji naprawy blacharsko lakierniczej.

Zdjęcie1:
Obrazek
Zdjęcie2:
Obrazek

To oczywiście nie koniec historii, ponieważ wkrótce auto wróciło do Wimaru w ramach reklamacji. Samochód stoi u nich już 14 dni (z czego 10 roboczych) i nie mam żadnych wieści dotyczących terminu zakończenia naprawy reklamacyjnej.

Na czas ponownej naprawy Auto Wimar użyczył mi auto zastępcze (Octavia III '14). Po dojechaniu do miejsca pracy stwierdziłem, że samochód nie posiada ważnych badań technicznych :!: :!: :!: O fakcie powiadomiłem Dział Likwidacji Szkód. Wkrótce przyjechał pracownik, który miał zabrać auto na przegląd i w ciągu 30 minut zwrócić pojazd. Po 2 godzinach otrzymałem telefon, że przyprowadzony zostanie mi inny samochód, ponieważ tamten nie przeszedł badań i musi pojechać do serwisu (krótko mówiąc wydano mi niesprawny technicznie pojazd :!: ) Przyprowadzomi mi Rapida - tym razem z ważnymi badaniami technicznymi. Po powrocie do domu stwierdziłem jednak brak wymaganego wyposażenia obowiązkowego w tym pojeździe (trójkąt oraz gaśnica). Sprawa zgłoszona do Auto Wimar. Kolejnego dnia pracownik dowiózł brakujące wyposażenie. Po kolejnych kilku dniach jeżdżenia tym samochodem moją coraz większą ciekawość zaczęły wzbudzać niemiłosiernie hałasujące opony. I co odkryłem? Użyczona mi końcem sierpnia Skoda Rapid ma założone zimowe opony (Kleber KRISALP HP 2) :!: :!: :!: :o

Skala braku profesjonalizmu (choć trzeba nazwać po imieniu: 'dziadostwem') z jakim spotkałem się podczas likwidacji w/w szkody przechodzi najśmielsze oczekiwania. Powierzając naprawę blacharską w Auto Wimar Wimarze trzeba pilnować swoich interesów na każdym kroku, począwszy od badań technicznych i obowiązkowego wyposażenia użyczanego samochodu, a kończąc na technikaliach związanych z realizowaną naprawą własnego pojazdu.

To że blacharnia i lakiernia odstawia skrajną fuszerkę to tylko jeden aspekt problemu. Drugi natomiast jest taki, że pracownicy Działu Likwidacji Szkód przed wydaniem pojazdu nie kontrolują jakości zrealizowanej naprawy. Tymczasem pracownikowi Działu Likwidacji Szkód (telefonującemu z informującą o zakończeniu naprawy i możliwości odbioru pojazdu) zadałem jednoznaczne pytanie: "czy wszystko jest OK?" Dostałem zapewnienie, że wszystko jest zrealizowane zgodnie z technologią producenta, nie ma zastrzeżeń, co do jakości naprawy, a czujniki parkowania działają. Wszystko poza faktem działania czujników parkowania okazało się być jednym wielkim kłamstwem - naprawa została zrealizowana w sposób pokazany na zdjęciach. Inny pracownik przyjmujący ode mnie samochód do reklamacji stwierdził beznamiętnie, że to w zasadzie nic nadzwyczajnego i takie sytuacje (czytaj: buble wykonawcze!) czasami się zdarzają. :!: :!: :!:


Wróć do „ASO”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość